Konstytucja 3 maja jako kompromis szlachecko – królewski

Spoglądając na Konstytucję 3 maja przez pryzmat łagodnej rewolucji1, a więc  ruchu społecznego znajdującego wyraz w niebywałym wzroście aktywności politycznej ziemiańskiej szlachty, jawi się Ustawa Rządowa, jako rezultat wzajemnego przenikania się zapatrywań na reformę Rzeczypospolitej, z jednej strony oświeconej większości poselskiej obradującego Sejmu, z drugiej zaś króla.2

Podstawy pod konstytucyjny  kompromis szlachecko-królewski, w tej postaci w jakiej został urzeczywistniony, położył przełom polityczny jaki zaistniał w obradach Sejmu w ciągu drugiej połowy 1790 r.

Stanisław Małachowski (Giovanni Lampi). Wojciech Wiktor Szczygielski
Stanisław Małachowski (Giovanni Lampi) marszałek Sejmu, marszałek konfederacji koronnej, skutecznie zabiegający o wykształcenie kompromisu konstytucyjnego zgodnego z założeniami łagodnej rewolucji
Kazimierz Nestor Sapieha. Wojciech Wiktor Szczygielski
Kazimierz Nestor Sapieha, marszałek konfederacji litewskiej

Pierwsza bowiem faza obrad sejmowych, charakteryzująca się współpracą szlachty z Potockimi, reprezentującymi niepodległościową wizję przemian wspartą na Prusach, zdawała się sprzyjać  urzeczywistnieniu puławskiej wizji reformy. Choć posiadał król silnie rozbudowane przed Sejmem stronnictwo dworskie, to jednak prorosyjska, w początkach jego obrad, orientacja Stanisława Augusta, wykluczała możliwość jakiegokolwiek współdziałania reformatorskiego szlachty z monarchą.3 Przełom polityczny, o którym mowa, wyznaczały: kryzys zaufania społecznego wobec Potockich, orientacja szlachty na króla i przejmowanie inicjatywy konstytucyjnej przez Stanisława Augusta.4

Stanisław August Poniatowski (Marcello Bacciarelli). Wojciech Wiktor Szczygielski
Stanisław August Poniatowski (Marcello Bacciarelli), król, autor uchwalonej przez Sejm Ustawy Rządowej, wspartej na założeniach monarchii konstytucyjnej

Oligarchiczno-republikański program Potockich,5 cieszący się w początkach obrad sejmowych znacznym wśród szlachty wzięciem, tracił w ciągu pierwszej połowy 1790 r. na popularności. Potoccy coraz częściej w ciągu roku 1790 oskarżani byli bowiem o tendencje oligarchiczne, o chęć wyzyskania reformy dla zawładnięcia państwem w imię własnych rodowych interesów. Zaistnienie przełomu politycznego stało się możliwe dzięki zmianie orientacji zewnętrznej króla. Po przystąpieniu Stanisława Augusta, w marcu 1790 r., do sojuszu polsko-pruskiego, ziemiańska szlachta zainteresowana wypracowaniem rzeczywistej demokracji szlacheckiej, wspartej na konsekwentnie realizowanych rozwiązaniach antymagnackich6 wraz z pogłębioną suwerennością Sejmu, dojrzała w królu bardziej wiarygodnego od Puławian jej rzecznika.

Podstawową rolę w zaistnieniu  przełomu politycznego w obradach sejmowych odegrała słynna sesja sejmowa z 13 września 1790 r. przyznająca Stanisławowi Augustowi, wbrew pierwotnej koncepcji Ignacego Potockiego, uprawnienia nominacyjne.7

Strona tytułowa popularnego diariusza sejmowego, początkująca sprawozdanie z obrad słynnej sesji sejmowej przywracającej Stanisławowi Augustowi uprawnienia nominacyjne i dokonującej przełomu politycznego w obradach Sejmu Wielkiego.. Wojciech Wiktor Szczygielski
Strona tytułowa popularnego diariusza sejmowego, początkująca sprawozdanie z obrad słynnej sesji sejmowej przywracającej Stanisławowi Augustowi uprawnienia nominacyjne i dokonującej przełomu politycznego w obradach Sejmu Wielkiego.

Decyzja ta, jak przyjmuje się w literaturze przedmiotu, na tyle osłabiła politycznie Potockich, iż w jej wyniku zasadnicza kanwa projektu konstytucyjnego Puławian: „była nie do utrzymania”.8 Uchwała z 13 września osłabiała Potockich, wzmacniała pozycję polityczną króla w państwie, formując jednocześnie  parlamentarne predyspozycje  reformatorskie9 dla wzmacniania władzy wykonawczej z decyzyjnymi uprawnieniami Straży Praw włącznie. Wielce istotną rolę w zaistnieniu przełomu politycznego odegrała sugestywna mowa Piusa Kicińskiego, posła liwskiego o wyraźnym wydźwięku antypuławskim,  przesądzająca o klęsce polityczno-programowej Potockich.  Ignacy Potocki straciwszy szanse na urzeczywistnienie puławskiego programu reformatorskiego, w obliczu zwycięstwa wyborczego króla z połowy listopada 1790 r., przekazał w dniu 4 grudnia 1790 r. inicjatywę konstytucyjną w ręce Stanisława Augusta.10 Fakt ten uznać można za zwieńczenie przełomu politycznego jaki zaistniał w obradach sejmowych w ciągu roku 1790. Elita szlachecka wyzyskała osłabienie polityczne Potockich i przetransponowała obrady sejmowe z dotychczasowej współpracy szlachecko-puławskiej na współdziałanie szlachty z królem. Skierowała debatę parlamentarną na drogę prowadzącą ku rzeczywistej demokracji szlacheckiej z monarchą w roli głównej. Ziemiańska szlachta wykazała ostrożną otwartość na królewskie propozycje reformatorskie. Stanisław August starał się wyrozumieć szlacheckie racje republikańskie. Zaistniała nowa sytuacja reformatorska.

Prezentując problem narastającego przełomu politycznego w obradach Sejmu musimy zdawać sobie sprawę z faktu jak wielkie znaczenie w jego zaistnieniu odegrała elita szlachecka zmierzająca do globalnego unowocześnienia  Rzeczypospolitej, odwołująca się do międzynarodowych standardów ustrojowych.11 Sztandarowymi  osiągnięciami elity szlacheckiej, dążącej do swoiście pojmowanej europeizacji Rzeczypospolitej, było wykształcenie, u schyłku 1790 r., parlamentarnych predyspozycji reformatorskich  dla silnej władzy wykonawczej z królem na czele oraz zasady sukcesji tronu mającej zastąpić wolną elekcję.12 Na szczególną uwagę zasługuje fakt, iż wykazała się elita szlachecka nadzwyczajną wprost umiejętnością przekonywania do prezentowanych przez się racji programowych większości parlamentarnej. I ta okoliczność decydowała wprost o sukcesach polskiej łagodnej rewolucji jako ruchu społecznego. Dzięki inicjatywom elity szlacheckiej, odnawiana przez szeroki krąg poselski demokracja szlachecka, wsparta na wszechogarniających obrady sejmowe tendencjach antymagnackich, podlegała zarazem procesom unowocześniania, a całokształt programu reformatorskiego łagodnej rewolucji zaczął wykazywać szereg zbieżności  z królewską koncepcją reformy. Zaistniała sytuacja okazała się wielce pomocna w przedsiębranych przez oba podmioty polityczne wysiłkach na rzecz wykształcania ustawy zasadniczej, sprzyjając wzajemnemu zbliżeniu programowemu.

Przemiany inicjowane przez Sejm wsparte były, jak się przyjmuje na racjonalizacji tradycji narodowej i otwartości na zachodnie wzorce ustrojowe.13

Tymczasem na przełomie lat 1790 i 1791 dokonały się poważne przeobrażenia Sejmu związane z upływającą dwuletnią kadencją jego obrad i one zadecydowały, w swej ostateczności, o  możliwości urzeczywistnienia ustawy konstytucyjnej w zgodzie z założeniami programowymi łagodnej rewolucji.14  Ziemiańska szlachta, przedłużając obrady Sejmu wraz z konfederacją sejmową do czasu uchwalenia Konstytucji, zwróciła szczególną uwagę na powiększenie liczebne reprezentacji poselskiej. Zdecydowano o wyborach parlamentarnych, przewidując, iż nowo wybrani posłowie połączą się z dotychczasowymi i uformują Sejm o podwojonym składzie poselskim. Rzecz szła o zapewnienie ciągłości obrad sejmowych i kontynuację, zaakceptowanego przez szlachtę, procesu reformatorskiego. Wybory odbyły się w połowie listopada 1790 r. i zakończyły się wielce znaczącym  zwycięstwem proreformatorskiej opcji politycznej. Przyjmuje się, że obóz reformy uzyskał niemal 2/3 ogółu mandatów poselskich.15  Utrzymywało się przeświadczenie, że wybrani w listopadzie 1790 r. posłowie wnieśli w obrady sejmowe nowy impuls, który przesądzić może o zasadniczej reformie Rzeczypospolitej.  Mówiono więc, iż listopadowe wyłonienie posłów: „dało nowe Sejmowi życie, a oziębiony do dobrego zapał ożywiło … odżywiony zapał, dobrze użyty, zbawić Ojczyznę może.”16  Nowo uformowany  Sejm, dzięki podwojonej liczebności poselskiej, choć zorientowany na króla i prezentowany przez monarchę program reformatorski, stał się w jeszcze większym niż dotychczas stopniu Sejmem szlacheckim zabiegającym równocześnie o własne tożsamościowe cele republikańskie. Odnowiona konfederacja sejmowa otworzyła, po prostu, przed ziemiańską szlachtą realne szanse na silniejsze niż w pierwszej kadencji zaakcentowanie własnych racji programowych. I chociaż sejmiki wypracowały konserwatywny charakter instrukcji,17  to jednak fakt ten nie zaciążył ujemnie nad dalszym przebiegiem Sejmu. Rzecz bowiem w tym, że nowo wybrani posłowie, przybywszy do Warszawy, zdezawuowali w swej większości, otrzymane instrukcje, opowiadając się po stronie królewskiego projektu konstytucyjnego.18

Ukazując narastającą atmosferę reformatorską owego czasu, należy mieć na uwadze fakt jak wielką rolę przywiązywała szlachta do działań na rzecz pogłębionej suwerenności Sejmu. Wprawdzie obradujący Sejm, jako Sejm nieustający, rządzący, łączący władzę ustawodawczą z wykonawczą, odpowiadał wymogom suwerenności sejmowej, ale rzecz w tym, iż na mocy decyzji z 4 grudnia 1788 r. stanowił on doraźny jedynie, do momentu uchwalenia Konstytucji, organ ustrojowy państwa.19 Posiadał w rozumieniu liderów politycznych Rzeczypospolitej status Sejmu konstytuanty, dysponującego tylko do czasu   szczególnymi uprawnieniami. Po uchwaleniu ustawy zasadniczej ustąpić miał  miejsca Sejmowi gotowemu, wspartemu na zasadzie równoważenia sie władz.  W rezultacie walka o pogłębioną suwerenność Sejmu stawała się  dla ziemiańskiej szlachty w toku wykształcania konstytucyjnego kompromisu, celem priorytetowym.

Odnowiona konfederacja sejmowa wniosła propozycję zmiany porządku obrad sejmowych, postulując zajęcie się reformą sejmikową przy jednoczesnym zakończeniu, toczonej od września 1790 r.,  dyskusji nad prawami kardynalnymi, lansowanymi przez Puławian. Owiana wizją kształtowania rzeczywistej demokracji szlacheckiej, broniąc republikańskich racji reformatorskich,  otwierała drogę do zaistnienia na forum obrad parlamentarnych królewskiemu projektowi konstytucyjnemu. Okazało się jednak, że koncepcja nowego otwarcia programowego obrad sejmowych posiada wielu oponentów.20 Wielce znaczącą rolę opozycyjną wykazywał w tym względzie krąg senatorsko-ministerialny, związany co prawda ze Stanisławem Augustem, ale niechętnie usposobiony wobec rzeczywistej demokracji szlacheckiej. W zaistniałej sytuacji odnowiona konfederacja sejmowa  sięgnęła po najsilniejszy swój oręż, odwołując się na sesji z 4 stycznia do zaburzeń sejmowych i wizji wyodrębnionych obrad Izby Poselskiej pod prezydencją marszałka Stanisława Małachowskiego. Obrońcy porządku obrad sejmowych wspartych na kontynuacji dyskusji nad prawami kardynalnymi,  wprost oskarżani byli o sprzyjanie Moskwie. Antoni Gliszczyński, kasztelan biechowski, mówił: „dla tego to możnowładztwo chce was  N[ajjaśniejsze] Stany nad prawami kardynalnemi bawić, czas zwlec, doczekać się ambasadora, jak już powiedziałem: może Administracyi Moskiewskiej na miejscu Rady i być, jak dawniej, narzędziami  dumnego Moskwy w Polszcze przewodzenia.”21

A więc rzecz w tym, iż obstrukcyjne działania marszałka wielkiego koronnego Michała Mniszcha, wzbraniającego się przed przeprowadzeniem głosowania nad przejściem do kwestii sejmikowej, doprowadziły na sesji z 4 stycznia 1791 r. do wybuchu spontanicznych zaburzeń parlamentarnych o niezwykle gwałtownym charakterze.

Michał Jerzy Wandalin Mniszech (fot. z r. 1885 obrazu Marcellego Bacciarellego – oryginał zaginął), marszałek wielki koronny, obrońca senatorskich racji sejmowych, przeciwnik Konstytucji 3 maja. Wojciech Wiktor Szczygielski
Michał Jerzy Wandalin Mniszech (fot. z r. 1885 obrazu Marcellego Bacciarellego – oryginał zaginął), marszałek wielki koronny, obrońca senatorskich racji sejmowych, przeciwnik Konstytucji 3 maja

Zaraz na wstępie, jak podaje diariusz sejmowy: „dały się słyszeć liczne głosy za prawami stanu rycerskiego i za prerogatywami marszałka sejmowego … o przejście do Izby Poselskiej wołano, a śrzodek Izby znaczną częścią posłów otaczających marszałka sejmowego napełniony został.”22 Sejm pogrążył się we: „wrzawie i zamieszaniu.”23  Zaburzeniom przewodził Stanisław Sołtyk, poseł krakowski, drugiej kadencji,  czołowy przedstawiciel elity szlacheckiej,

Stanisław Sołtyk (Józef Grassi). Wojciech Wiktor Szczygielski
Stanisław Sołtyk (Józef Grassi), poseł krakowski, czołowy przedstawiciel elity szlacheckiej, przywódca zaburzeń sejmowych z początku 1791 r., umożliwiających  zaistnienie konstytucyjnego kompromisu szlachecko-królewskiego

gorący zwolennik idei separatyzmu sejmowego,  jako najbardziej skutecznego środka wymuszającego na liderach politycznych Rzeczypospolitej, a zwłaszcza królu,  ustępstwa wobec żądań szlacheckich. Sformułowana przez Stanisława Sołtyka w trakcie poruszeń parlamentarnych maksyma znajdująca wyraz w stwierdzeniu, iż:  „Izba Poselska jest … fortecą naszą”24  dawała  świadectwo wiodącej roli, jaką spełniała ówcześnie idea separatyzmu sejmowego  w rozwiązywaniu nabrzmiałych problemów parlamentarnych po myśli szlachty.

Zaburzenia stanowiły swoiście pojmowaną demonstrację siły i mocy odnowionej konfederacji sejmowej w walce o wykształcenie najbardziej korzystnej dla szlachty  przedkonstytucyjnej sytuacji parlamentarno-reformatorskiej. Znany opozycjonista Benedykt Hulewicz, poseł wołyński,  oceniając przebieg sesji z 4 stycznia, tak o niej mówił w trakcie debaty z 7 tegoż miesiąca: „Poprzedniczej sesyi obrót był próbą wewnętrznej sejmujących siły i kalkulacyją dalszych postępków.”25  Owa kalkulacja: „dalszych postępków” wiązała sie z dążeniami ziemiańskiej szlachty do umocnienia preponderancji Sejmu w strukturach ustrojowych państwa, o czym jeszcze niżej.

A więc, odnowiona konfederacja sejmowa poczuła się na tyle silna, aby odwołać się do separatystycznych obrad Izby Poselskiej z marszałkiem Stanisławem Małachowskim na czele z zadaniem uchwalenia nowego porządku obrad sejmowych, wspartego na założeniach rzeczywistej demokracji szlacheckiej. Jednocześnie dawała sygnał, iż dysponuje wystarczającym potencjałem parlamentarnym, aby  w ten właśnie sposób, przeforsować i inne sporne problemy w zgodzie z żądaniami szlachty.

Wśród powszechnych nawoływań poselskich  do zmiany porządku obrad parlamentarnych i rozpoczęcia dyskusji nad kwestią sejmikową,  zwracają uwagę głosy elity szlacheckiej wskazujące na rolę i znaczenie  w całokształcie dokonywanych  przemian reformy sejmowej. Onufry Morski, kasztelan kamieniecki, obstając przy potrzebie wprowadzenia nowego porządku obrad sejmowych,  mówił: „bez opisania Sejmików i Sejmów, nigdy do rządu  nie trafiemy … Jeżeli  teraz od opisania  Sejmików i Sejmu nie zaczniemy, bądźmy pewni, że Sejm i Konfederacyja  się skończy.”26  Natomiast Aleksander Linowski, poseł krakowski, w swym wystąpieniu mówił: „Narodzie! twoje Sejmiki, twoje Sejmy były dotąd nie twemi! Autokraty … nie słuchały twej woli … Oni byli na miejscu twoim, twego imienia swym bezprawiom pożyczali. Obudź się!”27   Wypowiedzi powyższe sformułowane już po wygaszeniu właściwych zaburzeń, ale przed ostatecznym głosowaniem w dniu 7 stycznia, akcentowały wagę reformy sejmikowo-sejmowej, podtrzymywały antymagnacką atmosferę obrad parlamentarnych. Rysująca się w ich wyniku konieczność również reformy Sejmu wprowadzała zbiorowość parlamentarną, w sposób dość niepostrzeżony, w sferę nowych żądań szlacheckich, komplikując zarazem  konstytucyjne poczynania Stanisława Augusta. Rzecz sprowadzała się do utrzymania suwerennościowych uprawnień Sejmu.  Królewski projekt konstytucyjny przewidywał bowiem, w zgodzie z wcześniejszymi ustaleniami, uformowanie Sejmu gotowego, wspartego  na  zasadzie równoważenia się władz. I chociaż szlachta akceptowała ideę Sejmu gotowego, to jednak nie mogła się pogodzić z tym, aby nowy Sejm pozbawiony był  szeregu znaczących kompetencji suwerennościowych.  Zbiorowość poselska zmierzała po prostu  ku temu, co silnie podkreśla się  w  literaturze przedmiotu, aby przyszłe sejmy: „zachowały możliwie najwięcej tej władzy, którą Sejm Wielki skupiał w swych rękach.”28 Póki co zbiorowość poselska koncentrowała się na przeforsowaniu nowego porządku obrad sejmowych i reformie sejmikowej. Ale problem nowego opisania sejmów mógł stać się w ciągu najbliższych sesji zarzewiem nowych poruszeń poselskich.

Stanisław August z zaniepokojeniom obserwował przebieg zaburzeń i całokształt obrad sejmowych w początkach stycznia. Zaistniała w trakcie sesji z 4 stycznia sytuacja wzbudzała skojarzenia z wypadkami z początków Sejmu, kiedy to niepodległościowo zorientowana zbiorowość poselska odwołała się do zorganizowania  separatystycznych obrad Izby Poselskiej pod przewodnictwem marszałka Stanisława Małachowskiego, aby wpływać skutecznie na dalsze losy obrad parlamentarnych.29 W zbliżony sposób rysowała się sytuacja w początkach 1791 r. Arbitralne decyzje separatystycznego zgromadzenia poselskiego, podejmowane w atmosferze rozpalonych emocji politycznych szlachty, zagrażać mogły założeniom królewskiego projektu konstytucyjnego. Król, chcąc położyć definitywny kres zaburzeniom sejmowym i tendencjom rozdwojeniowym  oraz  wszystkim wynikającymi stąd, na przyszłość,  konsekwencjom polityczno-reformatorskim, zaczął skłaniać się ku ustępstwom wobec żądań szlacheckich.

Onufry Morski, kasztelan kamieniecki, nawiązując do poruszeń sejmowych, jakie rozegrały się w Sejmie w dniu 4 stycznia, mówił na następnej sesji, zwracając się do króla: „jest zapał chwalebny N[ajjaśniejszy] Panie w narodzie, trzymaj się narodu a będziesz wraz z nami szczęśliwym.”30  Wypowiedź kasztelana kamienieckiego dawała wyraz przeświadczeniom szlacheckim, iż urzeczywistnienie królewskiego projektu konstytucyjnego wymaga realizacji szlacheckich racji republikańskich, a więc określonych ustępstw ze strony Stanisława Augusta.

Stanisław Sołtyk w wygłoszonej w trakcie poruszeń tumultowych mowie programowej wezwał parlamentarzystów do separatystycznych obrad w Izbie Poselskiej, dając  obradującym czytelny sygnał, że to właśnie Izba Poselska jest niezawodnym, wolnym od różnorakich intryg sejmowych, gwarantem  sukcesu reformatorskiego satysfakcjonującego szlachtę. Zaapelował do obradujących: „A gdy nam tu sejmować nie dozwalają, idźmy do Izby naszej Poselskiej.”31  I skierował ku  wyjściu swe kroki, a jak podaje źródło: „zaraz wyszedł  a za nim prawie wszyscy za sejmikami stawający i wziąwszy na ręce swe cnotliwego marszałka sejmowego JW Małachowskiego już wychodzili … Do tego zaś wyjścia nie tylko się wzięła daleko większa część posłów koronnych, ale znaczna i litewskich, opuszczając swego marszałka X[ię]cia Sapiehę … posłowie wybiegali i przez krzesła przeskakiwali … W tej okoliczności Mniszech marsz[ałek] w.k. z kanclerzem za tron uciekli.”32  W sprawozdaniu z obrad sejmowych, czytamy: „głos JP. krakowskiego został przerwany, ruszeniem na śrzodek  z ławek wielu z JWW. posłujących, chcących oddalić się do Izby Poselskiej, którzy otoczywszy  JP. Małachowskiego mar[szałka] sejmowego, zapraszali z sobą … Izba długo w zamieszaniu była.”33 Podobnie widział sprawy Julian Ursyn Niemcewicz, poseł inflancki, który pisał: „obruszyli się posłowie, tłumnie wyszli na środek izby i otaczając marszałka sejmowego, i biorąc go już na barki swoje: <Idźmy – wołali – do osobnej izby naszej poselskiej, gdy tu prawa nasze gwałconymi są>.”34

Julian Ursyn Niemcewicz (ryc. wdg obrazu Antoniego Brodowskiego), poseł inflancki, autor pamiętnika prezentującego m. in. węzłowy fragment obrad Sejmu Wielkiego z początku 1791 r. Wojciech Wiktor Szczygielski
Julian Ursyn Niemcewicz (ryc. wdg obrazu Antoniego Brodowskiego), poseł inflancki, autor pamiętnika prezentującego m. in. węzłowy fragment obrad Sejmu Wielkiego z początku 1791 r.

Przytaczana dokumentacja źródłowa wskazuje że na rzecz separatystycznych obrad w Izbie Poselskiej opowiadała się zdecydowana większość posłów koronnych i „znaczna” litewskich.

Julian Ursyn Niemcewicz, jako bezpośredni uczestnik omawianej sesji, zwracał uwagę, iż  nad tokiem obrad sejmowych zawisła  całkiem realna groźba rozłamu parlamentarnego. Oceniał zaburzenia  styczniowe: „jako krok fatalnym Rzeczypospolitej zagrażający rozdwojeniem.”35 Silnie zaakcentowana przez szlachtę wizja separatystycznych obrad Izby Poselskiej przymusiła oponentów, w tym opozycyjny krąg ministerialno-senatoski, do zaakceptowania zmiany porządku obrad sejmowych.  Dzięki przedsiębranym przez Stanisława Augusta zabiegom, wspartym  przez Stanisława Sołtyka, zaburzenia zostały zażegnane. Król, godząc się na przeprowadzenie głosowania  apelował do zebranych: „Kończmy w jednej Izbie cośmy zaczęli, bo jak się będziem rozdwajać, nic nie zrobiemy.”36 Apel królewski znalazł zrozumienie wśród obradujących. Jak podaje relacja odnosząca się do posłów kierujących się ku Izbie Poselskiej z niesionym na  rękach marszałkiem Stanisławem Małachowskim: „wrócili się trzymając na swych ramionach poczciwego starca, oświadczając się, iż wyjdą jeżeli propozycyją będą tamować.”37  Zgoda Stanisława Augusta na  przeprowadzenie głosowania, nie tylko umożliwiła wygaszenie zaburzeń sejmowych, ale stanowiła zarazem  dla obradujących oczywisty sygnał otwartości królewskiej na szerzej pojmowane racje reformatorsko-republikańskie szlachty. Stanisław Sołtyk podkreślał rolę króla w likwidacji zaburzeń, mówiąc: „okazałeś Królu … że prawa nasze szanujesz, że nas kochasz.”38  Doceniając wagę skłonności negocjacyjnych Stanisława Augusta, mówił: „Królu dobry … nie odstąpiemy cię nigdy.”39    Przeprowadzone jeszcze na tejże sesji głosowanie pozwalające dokonać na następnej sesji głosowania w kwestii zmiany porządku obrad sejmowych w zgodzie z propozycjami zwolenników opcji sejmikowej, umożliwiło powrót do normalnego toku prac parlamentrnych. Sesja z 7 stycznia, przesądziła o nowym porządku obrad sejmowych, tak jak wyobrażała to sobie odnowiona konfederacja sejmowa.40

Stanisław Sołtyk, wspierając króla,  zwracał się zarazem do marszałka Stanisława Małachowskiego, mówiąc: „Widziałeś JW Marszałku! że ręce nasze i serca niosły cię do Izby Poselskiej, poznaj stąd przywiązanie nasze ku tobie, a przeto bądź czuły i patrz, aby stan nasz w niczym pokrzywdzenia nie cierpiał.”41

Zaburzenia z początków stycznia, szermując wizją separatyzmu sejmowego,  wylansowały nowy porządek obrad parlamentarnych, wsparty na założeniach rzeczywistej demokracji szlacheckiej, otwierając zarazem drogę do zaistnienia na forum sejmowym  królewskiemu projektowi konstytucyjnemu. Jednocześnie odnowiona konfederacja sejmowa, posiłkując się wizją separatystycznych obrad Izby Poselskiej, wymusiła na królu ustępstwa wobec żądań szlacheckich,  przymusiła Stanisława Augusta  do kształtowania kompromisu konstytucyjnego satysfakcjonującego szlachtę. Reasumując, przyjąć można, że w wyniku wypadków, jakie zawładnęły Sejmem w początkach stycznia i ich konsekwencjach, stały się zaburzenia wydarzeniami, które położyły społeczno-polityczne podwaliny pod przyszłą ustawę konstytucyjną proweniencji królewskiej.

Styczniowe poruszenia parlamentarne uświadamiały liderom politycznym Rzeczypospolitej, a zwłaszcza królowi, fakt, podstawowy, ten mianowicie, iż  szlachecka formacja parlamentarna, niebywale wzmocniona liczebnie, stała   się po wyborach z listopada 1790 r., podmiotem politycznym, który, odwołując się do separatystycznych obrad Izby Poselskiej z marszałkiem Stanisławem Małachowskim na czele, akcentuje własne racje republikańskie w sposób znacznie silniejszy niż mogło się to wydawać dotychczas. Odnowiona konfederacja sejmowa dawała sygnał, iż stara się przejąć inicjatywę parlamentarną w walce o wypracowanie zasadniczej reformy Rzeczypospolitej.

Stanisław August zdawał sobie sprawę, że odnowiona konfederacja sejmowa i wsparcie jakie posiadł  ze strony szlacheckiej stwarzały wyjątkową wprost szansę na przeprowadzenie wypracowanego przezeń projektu konstytucyjnego. Król, w trosce o zachowanie jedności sejmowej, chcąc uniknąć groźby separatystycznych obrad Izby Poselskiej, zdecydował się na kompromis, który wspierając się na wypracowanym przez monarchę projekcie konstytucyjnym  uwzględniałby  szlacheckie racje republikańskie z pewnymi ustępstwami na rzecz suwerenności Sejmu włącznie.

W początkach drugiej połowy stycznia mówiono już o zgodnym współdziałaniu obu podmiotów politycznych. Onufry Morski, kasztelan kamieniecki, stwierdzał: „Polska cieszy się, że się odradza, że Król Rodak prowadzi ją do tego celu, cieszy się, że Król i Naród ścisłym w związkiem połączeni szczęśliwie zaradzają o sobie.”42 I chociaż wypowiedź powyższa posiadała charakter emocjonalny, to jednak daje świadectwo temu, iż wykształcona po zaburzeniach styczniowych sytuacja polityczno-reformatorska zaspakajała oczekiwania odnowionej konfederacji sejmowej.

Wypracowany w wyniku zaburzeń sejmowych kompromis  dotyczył zarówno kwestii merytorycznych, a więc przezwyciężenia podstawowych kontrowersji ustrojowych, dzielących oba podmioty polityczne, jak i trybu przyjęcia konstytucji.43

Co się tyczy kwestii merytorycznych, to wypracowano rozwiązania  godzące szlacheckie wyobrażenia o pogłębionej suwerenności Sejmu z królewskimi inicjatywami na rzecz wykształcenia silnej władzy wykonawczej.44 Ziemiańska szlachta, rozstając się, z wykształconą w początkach obrad sejmowych,  koncepcją Sejmu nieustającego, rządzącego na rzecz monteskiuszowskiej zasady podzielności władzy, nie rozstawała się bynajmniej, zgodnie z tym co powiedziano wyżej,  z wizją, silniej lub słabiej, zaakcentowanych preferencji dla suwerennej władzy sejmowej. Przyzwolenie króla na zwichnięcie monteskiuszowskiej zasady równoważenia się władz i wyraźne zaakcentowanie suwerenności Sejmu, rekompensowane było zgodą szlachecką na wzmocnienie władzy wykonawczej, na wykształcenie decyzyjnych kompetencji Straży Praw, na uformowanie jej uprawnień kierowniczych i zwierzchnich wobec całej administracji, a nie tylko dozorczych, jak chciał Ignacy Potocki.  Elita szlachecka odwołując się do republikańskiej maksymy, iż: „Przy natężeniu władzy prawodawczej, to jest najwyższej  narodu władzy, powiększenie władzy wykonawczej niebezpiecznym być nie może,”45 wyrażała przyzwolenie dla uformowania silnej, zgodnie z ówczesnymi wyobrażeniami społecznymi, władzy wykonawczej z królem na czele. Należy jednak mieć na uwadze fakt, iż zgoda szlachty w tym względzie podbudowana była jej wyobrażeniami, dotyczącymi potrzeby wyraźnego rozgraniczenia władzy wykonawczej na sferę administracyjną i „rządową”, w ściślejszym tego słowa znaczeniu. Wykształcenie owych wyobrażeń ułatwiał w oczywisty sposób fakt funkcjonowania Komisji resortowych. Komisje resortowe w składzie szlachecko-senatorskim, odwzorowując strukturę Sejmu, pozostając w ścisłym z nim kontaktach, budziły skojarzenia z władzą wykonawczą proweniencji sejmowej. Urzeczywistniały szlacheckie wyobrażenia o zastępczych wobec Sejmu organach władzy wykonawczej państwa. Posiadały Komisje resortowe, wykształcony historycznie, szeroki zakres samodzielności działania, stając się w odczuciach społecznych wyznacznikami państwa obywatelskiego. Szlachta zadawalając się przejęciem kontroli nad Komisjami resortowymi pozostawiała w gestii króla władzę typu rządowego, w bardziej dosłownym rozumieniu rzeczy. Stały się Komisje organami ustrojowymi sprzyjającymi reformowaniu całościowo pojmowanego aparatu „rządowo”- administracyjnego państwa.46

Jednocześnie elita szlachecka zadbała o zaadoptowanie, cieszącego się uznaniem zbiorowości parlamentarnej,  reformatorskiego dorobku pierwszej kadencji na potrzeby ustawy zasadniczej bez konieczności odrębnych debat sejmowych. Rzecz szła, zarówno o dokonania ustawodawcze, jak i osiągnięcia w postaci wyraźnie wykształconych parlamentarnych predyspozycji reformatorskich.

Reasumując, bieg obrad sejmowych wskazuje, że ziemiańska szlachta zmierzała do wpisania rzeczywistej demokracji szlacheckiej wraz z pogłębioną suwerennością Sejmu  w ramy królewskiego projektu monarchii konstytucyjnej. Stanisław August, chcąc uniknąć na przyszłość takiej sytuacja jak ta z początków stycznia, wykazał się skłonnością do powiązania autorskiego projektu konstytucyjnego z bliskimi szlachcie  realiami republikańskimi, w tym z zaakcentowaną suwerennością Sejmu.

Druga warstwa kompromisu dotyczyła natomiast trybu przyjęcia Konstytucji. Zdecydowano więc o konieczności zaakceptowania królewskiego projektu Ustawy Rządowej w tej postaci w jakiej będzie wnoszony pod obrady sejmowe w trakcie sesji konstytucyjnej, przyjmując jednak, iż uchwalona ustawa zasadnicza podlegać będzie pewnym uzupełnieniom w okresie pokonstytucyjnym, w zgodzie z intencjami ziemiańskiej szlachty. W wyniku przeprowadzonych negocjacji przewidziano: „włączenie do konstytucji uzupełniających ją praw szczegółowych, które sejm ustanowi później.”47  Ustawodawczym wyrazem tej warstwy kompromisu stała się znana, powiązana z Ustawą Rządową, Deklaracja Stanów Zgromadzonych.48  W rezultacie król uzyskiwał satysfakcję z możliwości przeforsowania autorskiego projektu konstytucyjnego, bez żadnych uzupełnień, w warunkach wykluczających groźbę separatyzmu sejmowego. Ziemiańska szlachta zadawalała się możliwością wniesienia republikańskiej korekty do uchwalonej już ustawy zasadniczej w najbliższej przyszłości, bez potrzeby odwoływania się do wizji separatystycznych obrad Izby Poselskiej.   Przyjęcie Ustawy Rządowej przez obradujący Sejm zostało przesądzone.

Najbardziej autentycznym i znaczącym orędownikiem szlacheckiej wizji przemian reformatorskich, w toku ucierania, prezentowanego tu kompromisu konstytucyjnego był Hugo Kołłątaj, wspierany przez Stanisława Małachowskiego, marszałka Sejmu.

Hugo Kołłątaj (Jan Pfeiffer)
Hugo Kołłątaj (Jan Pfeiffer), współautor Konstytucji 3 maja, główny rzecznik szlacheckiej wizji przemian reformatorskich, skutecznie kojarzący unowocześnioną demokrację szlachecka z królewskim projektem konstytucyjnym

Szczególnie silne zaangażowanie w wypracowanie końcowej, ostatecznej wersji ustawy zasadniczej, wyniosło go na pozycję współautora Konstytucji 3 maja.49   Jednocześnie jednak należy mieć na uwadze fakt, iż w ustawie zasadniczej znalazło się  szereg treści republikańskich proweniencji puławskiej.

Stanisław Kostka Potocki (Anton Graff), poseł lubelski, czołowy przedstawiciel ugrupowania puławskiego, zasłużony dla obrad Sejmu Wielkiego. Wojciech Wiktor Szczygielski
Stanisław Kostka Potocki (Anton Graff), poseł lubelski, czołowy przedstawiciel ugrupowania puławskiego, zasłużony dla obrad Sejmu Wielkiego.

Pomimo tego, iż Potoccy znaleźli się w odwrocie politycznym, republikańska warstwa oligarchiczno – republikańskiego programu Puławian, urzeczywistniana w pierwszej fazie obrad sejmowych, posiadła na tyle silne umocowanie parlamentarne, iż jej przełożenie, w mniejszym lub szerszym zakresie,  na zapis konstytucyjny, było w praktyce kwestią przesądzoną. Intensywne zabiegi, głównego inspiratora owych rozwiązań, Ignacego Potockiego, na rzecz usytuowania ich w ustawie zasadniczej, pozwalają uznać go, o czym wspomniano wyżej, za współautora Konstytucji 3 maja.50  

Ignacy Potocki (Mateusz Tokarski)
Ignacy Potocki (Mateusz Tokarski), przywódca Puławian, współautor Konstytucji 3 maja, zwolennik konstytucyjnych rozwiązań republikańskich
Scypione Piatolli. Wojciech Wiktor Szczygielski
Scypione Piatolli, Włoch z pochodzenia , początkowo związany z Ignacym Potockim, później z królem, zakulisowy działacz polityczny, uznawany za współautora Konstytucji 3 maja

Zanim doszło do uchwalenia Konstytucji 3 maja, Sejm powziął dwie bardzo ważne decyzje, dotyczące reformy sejmikowej i miejskiej. Na mocy tej pierwszej, z marca 1791 r., o wyraźnym wydźwięku antymagnackim, pozbawiono uprawnień politycznych, dyspozycyjną wobec wielkich imion magnackich, nieposesoryjną szlachtę51 oraz wykształcono parlamentarne predyspozycje reformatorskie dla nowocześnie pojmowanej zasady reprezentacyjnej.52  Inicjatywę w  wykształceniu  owych predyspozycji przypisać należy  Piusowi Kicińskiemu, posłowi liwskiemu. Zasada nowocześnie pojmowanej reprezentacji, na czym tak bardzo zależało królowi, wchodziła, obok postulatu sukcesji i wizji silnej władzy wykonawczej, w skład szerzej pojmowanego  pakietu programowego elity szlacheckiej, uzyskując akceptację ogółu obradujących w okresie bezpośrednio poprzedzającym konstytucję majową. Jej urzeczywistnienie stanowiło jedno z najdonioślejszych osiągnięć reformatorskich Rzeczypospolitej. Rozstanie się szlachty z wiążącym charakterem instrukcji sejmikowych, oznaczało wykształcenie przewagi Sejmu nad sejmikami. Atmosfera przyzwolenia parlamentarnego dla  powyższego rozwiązania reformatorskiego w przeddzień uchwalenia Ustawy Rządowej była tak oczywista, iż umożliwiła Stanisławowi Augustowi wprowadzenie do wnoszonego pod obrady sejmowe projektu konstytucyjnego znanego zapisu o posłach jako reprezentantach narodu. Natomiast druga decyzja, dotycząca reformy miejskiej, z kwietnia tegoż  roku,53  przyznawała mieszczaństwu rozbudowany samorząd oraz podstawowe prawa obywatelsko-wolnościowe z ograniczonymi prerogatywami politycznymi. Te ostatnie znalazły wyraz przede wszystkim w możliwości wyboru plenipotentów uczestniczących w sprawowaniu władzy wykonawczej państwa na szczeblu centralnym.  Plenipotenci mieli brać udział w obradach Sejmu, nie uzyskując jednak statusu uprawnień poselskich. Ustawa  wpisywała się w usiłowania wszystkich proreformatorsko zorientowanych sił politycznych na rzecz kształtowania narodu szlachecko-mieszczańskiego. W tym nurcie działań postrzegać by też należało przewidziane nobilitacje dla zasłużonych mieszczan.

W przeddzień  wniesienia pod obrady sejmowe projektu Konstytucji, dokonano podpisania jej Asekuracji. 74 połów i 9 senatorów zobowiązywało się do jej wsparcia.54 Konstytucja 3 maja, nosząca oficjalnie nazwę Ustawy Rządowej,  uchwalona została przez Sejm jednomyślnie w dniu 3 maja 1791 r.

Uchwalenie Ustawy Rządowej to suwerenna decyzja obradującego Sejmu przyjmującego królewski projekt Konstytucji.55

Karta tytułowa jednego z pierwszych wydań Konstytucji 3 maja (druk. Piotr Dufour, 1791 r.). Wojciech Wiktor Szczygielski
Karta tytułowa jednego z pierwszych wydań Konstytucji 3 maja (druk. Piotr Dufour, 1791 r.).
Początkowa strona jednego z pierwszych wydań Konstytucji 3 maja (druk. Michał Gröll, 1791 r.). Wojciech Wiktor Szczygielski
Początkowa strona jednego z pierwszych wydań Konstytucji 3 maja (druk. Michał Gröll, 1791 r.).

Była Konstytucja  rezultatem łagodnej rewolucji. Powstawała w wyniku udanego kompromisu   szlachecko-królewskiego,   który   przesądził   o   jej przyjęciu. Tkwiły w Konstytucji majowej rozwiązania kompromisowe satysfakcjonujące, choć w różnym stopniu,  wszystkie trzy konstruktywnie zorientowane podmioty polityczne, a więc obok Stanisława Augusta i szlacheckiej formacji parlamentarnej, również Puławian.

Konstytucja 3 maja była  pierwszą w Europie, przed francuską, a drugą w skali światowej, po amerykańskiej, nowocześnie pojmowaną konstytucją, tj. ustawą zasadniczą.  Wykształcono nowoczesny, oświeceniowy model państwa.

Zaprzysiężenie Konstytucji 3 maja
Zaprzysiężenie Konstytucji 3 maja (Johan Friedrich Bolt wg. rysunku Gustava Friedricha Amaliusa Tauberta, 1792 r.)

Władzę ustawodawczą powierzono Sejmowi zawsze gotowemu, podejmującemu decyzje większością głosów,  przywiązując znaczącą wagę do większości kwalifikowanej. Zaprowadzono nowocześnie pojmowaną zasadę reprezentacji.56 Zlikwidowano możliwość zwoływania konfederacji i sejmów skonfederowanych.  Uformowano silną władzę wykonawczą typu rządowego, o charakterze ministerialnym,  w postaci Straży Praw z królem na czele i zdaniem królewskim zawsze przeważającym, choć wymagającym kontrasygnaty  jednego z ministrów. Straż Praw stała się decyzyjnym organem ustrojowym, wyposażonym w kompetencje kierownicze i zwierzchnie wobec całej administracji centralnej. Przyjęta natomiast zasada personalnej rozdzielczości kierowniczych funkcji rządowych i resortowych,57  powodowała, iż nie mogła ona  spełniać roli rady ministrów w współczesnym rozumieniu tego pojęcia. Postanowienie, o którym mowa, wpisywało się w nurt działań  prowadzących ku pogłębianiu autonomii Komisji resortowych. Proklamowano zasadę nieodpowiedzialności monarchy. Król przestał być odrębnym stanem sejmowym, pełniąc funkcję przewodniczącego senatu. Ministrów do Straży Praw powoływał król, odwoływał Sejm. Wprowadzono zasadę odpowiedzialności konstytucyjnej i politycznej ministrów. Zniesiono wolne elekcje na rzecz sukcesji tronu, powierzając tron dynastii saskiej. Administrację centralną państwa ulokowano w gestii Komisji resortowych (Wojska, Policji, Skarbu i Edukacji Narodowej), podporządkowanych zwierzchniej i kierowniczej władzy Straży Praw. W skład Komisji: Policji i Skarbu oraz Asesorii (organ sądowy) weszli plenipotenci miejscy. Plenipotenci, wybierani ostatecznie, na mocy decyzji pokonstytucyjnych, w liczbie 24 osób, brali udział w pracach Sejmu, nie posiadali jednak właściwych uprawnień poselskich, czego domagała się elita szlachecka.58 Administrację terenową pozostawiono w gestii utworzonych w r. 1789 komisji porządkowych cywilno-wojskowych, w pracach których obok szlachty brali udział mieszczanie.59 Konstytucja stała na gruncie monteskiuszowskiej koncepcji podzielności władzy, ale jej równoważenie się zwichnięte zostało na rzecz suwerenności Sejmu, jego przewagi nad innymi władzami;60 zwiększono liczebną przewagę izby poselskiej nad senatorską w ramach Sejmu.61 Pozwoliła Konstytucja 3 maja na: „stworzenie sprawnego mechanizmu rządów przedstawicielskich,”62 umożliwiających, rozstrzyganie spraw podstawowych państwa na gruncie stosunków: „rządowo-sejmowych.”63  Formowano ustrój państwa o cechach, bliskiej królowi, monarchii konstytucyjnej.

Włączono do Konstytucji wcześniej uchwalone ustawy: sejmikową i miejską. Ta pierwsza rozszerzona została przez wspomnianą wyżej, zasadę nowocześnie pojmowanej reprezentacji.64  Ustawa miejska, zmierzając w kierunku wykształcenia narodu szlachecko-mieszczańskiego, nadawała odnawianej demokracji szlacheckiej prawdziwie nowatorski charakter.

Alegoria Konstytucji 3 maja (Daniel Chodowiecki, 1792 r.). Wojciech Wiktor Szczygielski
Alegoria Konstytucji 3 maja (Daniel Chodowiecki, 1792 r.)

Niewiele natomiast uczyniono dla ludności chłopskiej. Przyznano jednak mieszkańcom wsi opiekę państwowo-prawną, zapowiadając jednocześnie możliwość zawierania kontraktów między panem a chłopem, a wyrażały już kontrakty, jak się przyjmuje „obcą feudalizmowi”  świadomość szlachecką.65 Kontrakt podkreślał podmiotowość prawną chłopa, urealniał chłopskie prawa do ziemi w postaci tzw. własności wieczystej, umożliwiał wreszcie wieśniakowi opuszczenie wsi po rozwiązaniu kontraktu w wyniku sprzedaży ziemi.66  Chłop stawał się człowiekiem wolnym. Nie zdobyła się jednak Konstytucja 3 maja na proklamowanie wolności osobistej wobec ludności wiejskiej. Można jednak zwrócić uwagę, że przybysze z zewnątrz, osiedlając się w kraju, uznawani byli za ludzi wolnych.67  Uznano przy tym chłopów za członków wspólnoty narodowej.

Kształtowanie narodu szlachecko-mieszczańskiego oraz koncepcja kontraktów na gruncie przekształceń agrarnych, to rozwiązania dość niepostrzeżenie wprowadzające kraj  na lekko zarysowaną ścieżkę przemian antyfeudalnych.  Zwraca uwagę fakt, iż polska rzeczywistość republikańska wraz z całą jej przeszłością sprzyjała temu, iż przybierały one bardziej wolnościowy charakter niż w innych krajach Europy środkowo-wschodniej.68

Ustawa Rządowa umacniała dotychczasowy pakiet praw obywatelskich przysługujących szlachcie (nietykalność osobista, wolność słowa i druku, tolerancja religijna), podnosząc zarazem problem powinności obywatelskich (obowiązek obrony państwa,  posłuszeństwo wobec prawa,  obowiązek pracy i przedsiębiorczości).

Medale wybite z okazji uchwalenia Konstytucji 3 maja. Wojciech Wiktor Szczygielski
Medale wybite z okazji uchwalenia Konstytucji 3 maja

Czołowy badacz dziejów Sejmu Wielkiego, Bogusław Leśnodorski, oceniał, iż  najistotniejsze osiągnięcie ustawodawstwa trzeciomajowego widzieć by należało w tym, iż: „Wprowadzało zaporę dla rządów magnaterii. Obalało jej oligarchię. Budowało nowy, sprawniejszy od poprzedniego, aparat rządowo-administracyjny.”69

Konstytucja 3 maja uchwalona została, jak wspomniano,  w drodze decyzji jednomyślnej.

Konstytucja 3 maja (Jan Matejko). Wojciech Wiktor Szczygielski
Konstytucja 3 maja (Jan Matejko)

W dniu następnym dwudziestu kilku parlamentarzystów zgłosiło  przeciwko Ustawie Rządowej oficjalny protest.70 Fakt ten jednak dla dalszych losów Konstytucji  nie miał w praktyce żadnego znaczenia.

Okres pokonstytucyjny wykazał w jak wielkim stopniu zaangażowała się szlachta w wykorzystanie wcześniejszych uzgodnień kompromisowych co do możliwości wnoszenia  uzupełnień do uchwalonej już Konstytucji. Ustawodawczym przyzwoleniem dla tychże działań była Deklaracja Stanów Zgromadzonych,71 przyjęta zapewne na sesji trzeciomajowej a nie dwa dni później, jak dotychczas sądzono.72  Najbardziej spektakularnym przejawem działań szlacheckich na rzecz uzupełnień Konstytucji 3 maja w duchu republikańskim była ustawa o Sejmie z 12 i 16 maja 1791 r.73  Akcentowała ona suwerenność sejmową w stopniu znacznie przewyższającym to co zaprezentowała Ustawa Rządowa.74 Podkreślić należy fakt, że o przyjęciu ustawy sejmowej zadecydowali zwolennicy Konstytucji 3 maja.75 Pogłębiona suwerenność sejmowa odzwierciedlała bliskie szerokim kręgom szlacheckim wyobrażenia o zasadzie: „jednolitego tworzenia woli państwowej w Sejmie”76 Elita szlachecka dążyła do powiązania bliskich szerokim kręgom szlacheckim wyobrażeń o jedności władzy w Sejmie z  monteskiuszowską zasadą rozdzielności władz, lansowaną przez króla i  odzwierciedlającą zachodnie wzorce ustrojowe. W rezultacie wykształcony w trakcie sesji trzeciomajowej model ustrojowy monarchii konstytucyjnej ewoluował w kierunku monarchii konstytucyjno-parlamentarnej.

Jednoczenie zwraca uwagę determinacja ziemiańskiej szlachty na rzecz obrony fundamentalnych zdobyczy konstytucyjnych. Przedsiębrane z inicjatywy opozycji, ale posiadające nadspodziewanie szeroki rezonans parlamentarny,  próby podważenia przewagi Sejmu nad sejmikami i nowocześnie pojmowanej zasady reprezentacji, zostały oddalone w trakcie burzliwej debaty parlamentarnej z przełomu października i listopada 1791 r.77

A wreszcie zdawać należy sobie sprawę z faktu, że uchwalenie Konstytucji 3 maja nie zamykało procesu reformatorskiego. Atmosfera wzajemnego współdziałania szlachty i króla na rzecz wykształcenia Ustawy Rządowej, sprzyjała dalszym przemianom. Znalazły one wyraz, z jednej strony w zwieńczeniu usiłowań szlacheckich na rzecz wykształcania rzeczywistej demokracji szlacheckiej w postaci przedsiębranych na przełomie lat 1791 i 1792 reform: królewszczyzn78 i sądownictwa,79 o wyraźnym wydźwięku antymagnackim, z drugiej zaś – w urealnieniu bliskiej królowi i elicie szlacheckiej, progresji reformatorskiej, najpełniejszą wizją której była kołłątajowska koncepcja trzech konstytucji: politycznej, ekonomicznej i moralnej.80  W październiku 1791 r. przesądzono o nowym federacyjnym charakterze Rzeczypospolitej jako państwie polsko-litewskim, nadając Litwie status równorzędny z obu prowincjami Korony łącznie.81 Zadbano o nadanie Komisjom resortowym: Policji, Skarbu i Wojska nowego kształtu ustawowego; trwały intensywne prace nad opisaniem Komisji Edukacji Narodowej.82

Daleko zaawansowane prace nad Kodeksem Stanisława Augusta83  i statusem ludności żydowskiej w Rzeczypospolitej,84  nie doszły do skutku z uwagi na agresję zbrojną Rosji wobec Rzeczypospolitej (18 maja 1792 r.).

Konstytucja 3 maja, uzyskała akceptację prowincjonalnej szlachty w trakcie sejmików lutowych 1792 r.85 Sejmiki wskazywały, iż szlachecko-królewski kompromis konstytucyjny, wykształcony w Sejmie,  posiadał jednocześnie silne umocowanie społeczne. Prowincjonalna szlachta, akceptując Ustawę Rządową, dokonywała zwieńczenia łagodnej rewolucji, jako odnowicielskiego ruchu społecznego, ogarniającego na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych XVIII w. , cały kraj.

I chociaż Ustawa Rządowa nie potrafiła uratować politycznej egzystencji państwa, to jednak dokonała odrodzenia narodowego. Służyła Konstytucja majowa podtrzymywaniu świadomości narodowej Polaków w okresie zaborów, ułatwiając ich przetrwanie.  Konstytucja 3 maja, jako jedno z najdonioślejszych osiągnięć dawnej Rzeczypospolitej, stała się trwałym wyznacznikiem polskiej tradycji narodowej. Była, o czym nie zawsze się pamięta,  jedną z trzech pierwszych  nowocześnie pomyślanych konstytucji w skali światowej.

Przypisy

1 Ujęcie takie zaprezentowałem w pracy: W. Szczygielski, Sejm Wielki (1788-1792). Studium z dziejów łagodnej rewolucji, Łódzkie Towarzystwo Naukowe, [Łódź] 2015. Tekst niniejszy pozostaje w związku z niniejszą pracą i nawiązuje w sposób bezpośredni do prezentowanego tu blogu: Sejm Wielki jako przejaw łagodnej rewolucji, cz. II.

2  O królu jako autorze Konstytucji i współudziale innych osób (Ignacego Potockiego, Hugona Kołłątaja i Scypiona Piattolego) w jej opracowaniu: E. Rostworowski, „Marzenie dobrego obywatela” czyli królewski  projekt konstytucji, [w:] idem, Legendy i fakty XVIII w., Warszawa 1963, s. 463-464 oraz passim. O królewskiej wizji monarchii konstytucyjnej: H. Izdebski, Kolegialność i jednoosobowość w zarządzie centralnym państwa nowożytnego, [Warszawa] 1975, s. 50; Z. Szcząska, Ustawa  Rządowa   z   1791   r.,  [w:]  Konstytucje  Polski.  Studia   monograficzne  z dziejów polskiego konstytucjonalizmu,  [t.]  1,  pod   red. M. Kallasa, Warszawa 1990, s. 25; J. Michalski, Stanisław August Poniatowski, Warszawa 2009, s. 58. Szczególną  rolę w programie króla odgrywała koncepcja silnej władzy wykonawczej.

O pierwszej fazie obrad Sejmu Wielkiego: W. Szczygielski, Sejm Wielki …, s. 12 i n. Zob. też: idem, Z badań nad początkami obrad Sejmu Wielkiego, „Przegląd Nauk Historycznych”, 2008, R. VII, nr 1, s. 21 i n.

Idem, U progu przełomu politycznego w obradach Sejmu Wielkiego w początkach drugiej połowy roku 1790, „Przegląd Nauk Historycznych” 2014, R. XIII, nr 1, s. 63 i n. Należy mieć na uwadze fakt, iż szlachecka formacja parlamentarna, akcentując  własne racje republikańskie, okazała się podmiotem politycznym nie potrafiącym wypracować całościowo pojmowanej ustawy zasadniczej. Stąd zmuszona była przypisywać się do projektów konstytucyjnych, czy to Puławian, czy też króla.

5 Oligarchiczno-republikański program Puławian nawiązywał do koncepcji ustrojowych Familii i Nowej Familii (W. Szczygielski, U progu przełomu politycznego …, s. 66 i n.), odwoływał się do wiodącej w strukturach ustrojowych Rzeczypospolitej roli Sejmu, zmierzał do osłabiania pozycji króla w państwie, przyznawał Straży Praw uprawnienia zaledwie dozorze (Z. Szcząska, op. cit., 36-37).

6 O obradach  Sejmu Wielkiego prowadzących ku rzeczywistej demokracji szlacheckiej (uwolnionej od dominacji magnatów): B. Leśnodorski, Dzieło Sejmu Czteroletniego (1788-1792). Studium historyczno-prawne, Wrocław 1951, s.  298 (por. też: s. 11, 165, 444). Różnorakie rozwiązania reformatorskie, wsparte na założeniach rzeczywistej demokracji szlacheckiej, podjęte przez obradujących, zarówno w okresie przedkonstytucyjnym, jak i po ogłoszeniu Ustawy Rządowej, stanowią, obok Konstytucji 3 maja, jako dzieła bezwzględnie priorytetowego, o istocie osiągnięć Sejmu Wielkiego (W. Szczygielski, Sejm Wielki …, passim).

7 E. Rostworowski, op. cit., s. 336-337. O debacie przywracającej królowi uprawnienia nominacyjne, w związku z  dyskusją nad sformułowanymi przez Deputację do Formy Rządu prawami kardynalnymi, odzwierciedlającymi puławskie założenia przyszłej konstytucji: W. Szczygielski, Sejm Wielki wobec uprawnień nominacyjnych Stanisława Augusta (sesje parlamentarne poprzedzające finalną decyzję sejmową z 13 września 1790 roku), [w:] Sic erat in votis. Studia i szkice ofiarowane Profesorowi Zbigniewowi Anusikowi w sześćdziesiątą rocznicę urodzin. Rzeczpospolita w czasach nowożytnych, pod red. M. Karkochy i P. Robaka, Łódź 2017, s. 385 i n.; idem,   Debata sejmowa   z  13  września  1790 roku (w druku).

E. Rostworowski, op. cit., s. 338.

Zob. o pojęciu parlamentarnych predyspozycji reformatorskich, tak jak rozumiem   owo pojęcie w niniejszym opracowaniu: W. Szczygielski, Sejm Wielki …,  s. 39-40.

10  E. Rostworowski, op. cit., s. 346 i n., 354 i n.

11  W. Szczygielski, U progu przełomu politycznego …, s. 74 i n. 

12  Idem, Sejm Wielki …, s. 91 i n.

13  H. Izdebski, Konstytucja Trzeciego Maja wśród konstytucji wieku Oświecenia [w:] Konstytucja 3  Maja. Prawo – polityka – symbol. Materiały z sesji Polskiego Towarzystwa   Historycznego   na Zamku  Królewskim w Warszawie 6 – 7 maja 1991, pod red. A. Grześkowiak- Krwawicz, Warszawa 1992,  s. 22.

14  O sekwencji wydarzeń sejmowych, jakie zawładnęły obradami sejmowymi na przełomie lat 1790 i 1791 r.:  W. Kalinka, Sejm Czteroletni, t. 2, Warszawa 1991, s. 431 i n.;  W. Szczygielski,  Kilka  uwag  o  odnowionej  konfederacji  sejmowej z przełomu lat 1790-1791,  [w:]  Historia  na  źródłach  oparta. Studia ofiarowane Profesorowi Tadeuszowi Srogoszowi w 65. rocznicę urodzin, pod red. A. Stroynowskiego, Częstochowa 2017, s. 705 i n.

15  W. Kalinka, op. cit., t. 2, s. 427; E. Rostworowski, op. cit., s. 344-345. Zob. też: W. Szczygielski, Ze studiów nad postawami politycznymi posłów drugiej kadencji   Sejmu Wielkiego w początkach 1791 roku, [w:] O prawie  i  jego dziejach  księgi dwie. Studia ofiarowane Profesorowi Adamowi Lityńskiemu w   czterdziestopięciolecie pracy naukowej   i siedemdziesięciolecie  urodzin,   Księga I, Białystok  2010, s. 544. O poparciu prowincji szlacheckiej dla obradującego Sejmu: S. Kutrzeba, Konstytucya 3go Maja  1791 r. Odczyt wygłoszony w 124-tą rocznicę Konstytucyi, Kraków 1915, s. 21-22 („wybory te nowe  dały wotum ufności posłom za ich działalność”).

16 Głos Onufrego Morskiego, kasztelana kamienieckiego na sesji z 7 I 1791 r., [w:] Dyaryusz Sejmu ordynaryjnego pod związkiem Konfederacyi Generalnej Obojga Narodów w podwójnym posłów składzie zgromadzonego w Warszawie od dnia 16 grudnia roku 1791 (właściwie: 1790), [wyd. A. Siarczyński], t. I, cz. I, Warszawa [1791], s. 326.

17 Konserwatywny charakter instrukcji poselskich budził poważne rozczarowanie liderów politycznych Rzeczypospolitej z królem na czele (np.: E. Rostworowski, Ostatni król Rzeczypospolitej. Geneza i upadek Konstytucji 3 maja, Warszawa [1966], s. 190). Wypracowanie instrukcji poselskich, odzwierciedlających  rzeczywiste poglądy  oświeconej prowincji szlacheckiej, uniemożliwiały tradycyjne układy sejmikowe. Zasadnicza zmiana sytuacji w tym względzie  wymagała, jak uważano, uchwalenia nowej ustawy sejmikowej (np. Głos Onufrego Morskiego, kasztelana kamienieckiego na sesji z 7 I 1791 r. [w:] Dyaryusz Sejmu ordynaryjnego … [wyd. A. Siarczyński], t. I, cz. I, s. 345). Póki co łatwiej było oświeconej prowincjonalnej szlachcie wygrać wybory poselskie niźli sformułować instrukcje na miarę jej faktycznych poglądów.

18  W. Szczygielski,  Sejm Wielki …, s. 101. Zaistnienie takiej sytuacji, jak można mniemać, bliskie było szerokim kręgom społeczności szlacheckiej. Zwraca bowiem uwagę fakt, że przedsejmikowa publicystyka, związana  z dokonującymi się zmianami sejmowymi, apelowała przede wszystkim o wyłonienie proreformatorsko zorientowanego składu poselskiego, wyraźnie wskazując, że priorytet polityczny sejmików listopadowych tkwi w procesie wyborczym, nie zaś w walce o instrukcje  (W. Szczygielski, Ze studiów nad postawami politycznymi posłów drugiej kadencji …s.  538-539).

19  W. Szczygielski, Z badań nad początkami obrad Sejmu Wielkiego, s. 81-82.

20  Dziennik   czynności   Sejmu   głównego  ordynaryjnego   warszawskiego   pod związkiem   Konfederacyi   Obojga   Narodów   agitującego  się 1791, sesja z 4 I. Należy tu zauważyć, że zarówno król, jak i Ignacy Potocki sprzeciwiali się dalszej dyskusji nad prawami kardynalnymi (W. Kalinka, op. cit., t. 2, s. 431).

21  Dyaryusz Sejmu ordynaryjnego .., [wyd. A. Siarczyński], t. I, cz. I, s. 345, sesja z 7 I.

22 Szczególniejsze    rzeczy    Sejmu     blisko    czteroletniego …,   Biblioteka Czartoryskich w Krakowie (dalej – BCz), rkps  2348, t. II, s. 222  (970).  O zaistniałej   w   początkach   stycznia  1791  r. sytuacji  sejmowej, przebiegu zaburzeń i ich konsekwencjach: W. Szczygielski, Kilka uwag o odnowionej konfederacji  sejmowej …, s. 713 i  n. Zob. też: idem, Ze studiów nad postawami  politycznymi   posłów drugiej kadencji …, s. 535 i n.

23  Szczególniejsze rzeczy …, BCz, rkps 2348, t. II, s. 222 (970).

24  Dziennik   czynności   Sejmu1791, sesja z 4 I.

25  Dyaryusz Sejmu ordynaryjnego .., [wyd. A. Siarczyński], t. I, cz. I, s. 373, sesja z 7 I 1791 r.

26  Ibidem, s. 327, sesja z 7 I.

27  Ibidem,  s. 339, sesja z 7 I.

28  B. Leśnodorski, op. cit., s. 291.

29  Zob. o tych wydarzeniach: W. Szczygielski, Sejm Wielki …, s. 16 i n. Bardziej szczegółowy opis owych wydarzeń: idem, Z badań nad początkami obrad Sejmu Wielkiego, s. 35 i n. 

30   Gazeta pisana z Warszawy, 10 I 1791 r., Biblioteka Kórnicka Polskiej Akademii Nauk w Kórniku, (dalej – BK), rkps 1637, k. 15v.

31  Ibidem, k. 15.                               

32   Ibidem. Kazimierz Nestor Sapieha opowiadał się za kontynuacją dyskusji nad prawami  kardynalnymi    (W. Szczygielski, Kilka  uwag  o odnowionej  konfederacji sejmowej …, s. 716).

33  Dziennik czynności Sejmu1791, sesja z 4 I.

34 J. U. Niemcewicz, Pamiętniki czasów moich, wyd. J. Dihm, [Warszawa] 1957, t. I,  s. 322.

35  Ibidem. 

36  Dziennik czynności Sejmu 1791, sesja z 4 I.

37  Gazeta pisana z Warszawy, 10 I 1791 r., BK, rkps 1637, k. 15.

38 Dyaryusz Sejmu ordynaryjnego …[wyd.A. Siarczyński], t. I, cz. I, s. 332, sesja z 7 I 1791 r.

39  Dziennik czynności Sejmu …1791, sesja z 4 I.

40 Wynik głosowania w dniu 4 I: 128:81 dla zwolenników opcji sejmikowej  (Dziennik czynności Sejmu1791, sesja z 4 I; W. Kalinka, op. cit., t. 2, s. 433). Inny rezultat  głosowania (128:101) podaje: Dyaryusz Sejmu ordynaryjnego …,  [wyd.  A.  Siarczyński],  t. I,  cz. I,  s. 319.   Głosowanie   w   dniu 7  I   zakończyło   się   zwycięstwem  zwolenników  opcji  sejmikowej   stosunkiem   głosów: 174:80 (Dziennik czynności Sejmu … 1791, sesja z 4 I; Dyaryusz Sejmu ordynaryjnego …,  [wyd.  A.  Siarczyński],  t. I,  cz. I,  s. 391; W.  Kalinka,  op.  cit.,  t.  2,  s. 433).

41 Dziennik czynności Sejmu 1791, sesja z 4 I.  Ten swoiście pojmowany apel umacniać miał Stanisława Małachowskiego  w przekonaniu, iż niezależnie od wiążących go jako marszałka sejmowego procedur postępowania parlamentarnego i otrzymanej instrukcji, winien kierować się przede wszystkim wolą większości sejmujących. Na sesji 7 I Stanisław Małachowski oddał głos, jako poseł sandomierski, w zgodzie z instrukcją, za kontynuacją dyskusji nad prawami kardynalnymi   (Dyaryusz  Sejmu  … 1791,   [wyd. F. Siarczyński],   t. I,  cz. I,  s. 348-349).

42  Dziennik czynności Sejmu1791, sesja z 17 I.

43  Zob. o ucieraniu powyższego kompromisu:  W. Szczygielski, Sejm Wielki …, s.  107 i n.

44  B. Leśnodorski,  op. cit., s. 316. Zob. o pojęciu kompromisu i dorobku reformatorskim Sejmu Wielkiego, stanowiącym rezultat  wzajemnego układu sił politycznych: ibidem, s. 466.

45 Wypowiedź Franciszka Ksawerego Dmochowskiego (wdg.: E. Rostworowski, Ostatni król …, s. 237).

46  W. Szczygielski,   O  nową   formację władz wykonawczych państwa w dobie Sejmu Wielkiego (1788-1792), „Przegląd Humanistyczny” R. XLVI, nr 5, 2002, s. 43-44, passim.

47  Wdg:  A. Grześkowiak-Krwawicz, Deklaracja Stanów Zgromadzonych z 5 czy 3   maja 1791 roku?, „Kwartalnik Historyczny”, 1992, R. XCIX, nr 1, s. 106.

48  W. Szczygielski, Sejm Wielki …, s. 109, 160-161.

49  E. Rostworowski, „Marzenie dobrego obywatela …”, s. 463, passim. Por. też na temat ucierania owego kompromisu uwagi: Z. Szcząska, op. cit., s. 43-45. Można tu zauważyć, że program kołłątajowski reprezentował najbardziej konsekwentnie zarysowane tendencje antymożnowładcze (W. Szczygielski, Cele   lewicy   polskiej   u   schyłku   XVIII  wieku,  [Łódź 1975], s. 13 i n.).

50  E. Rostworowski, „Marzenie dobrego obywatela …”, s. 463, passim.

51  A. Lityński, Sejmiki ziemskie 1764-1793. Dzieje reformy, Katowice 1988, s. 66 i n.

52  W. Szczygielski, Sejm Wielki …, s. 136. Nieco szerzej o tym problemie: ibidem, 125 i n.

53  Najpełniejsze omówienie problematyki: K. Zienkowska, Sławetni i urodzeni. Ruch polityczny mieszczaństwa w dobie Sejmu Czteroletniego, Warszawa 1976, passim. Zob. też: W. Szczygielski, Sejm Wielki …, s. 136-137 i n.

54  J. Kowecki, Posłowie debiutanci na Sejmie Czteroletnim, [w:] Wiek XVIII. Polska i świat. Księga poświęcona  Bogusławowi Leśnodorskiemu, Warszawa 1974, s. 208.

55  Prezentacja i omówienie postanowień konstytucyjnych: B. Leśnodorski,  op. cit., s. 220 i n.; E. Rostworowski, „Marzenie dobrego obywatela, s. 412 i n.; Z. Szcząska, op. cit., s. 46 i n.; W. Szczygielski, Konstytucja 3 maja, [w:] Konstytucja 3 maja w tradycji i kulturze polskiej, pod red. A. Barszczewskiej-Krupy, [Łódź 1991], s. 15 i n.; idem, Sejm Wielki …, s. 154 i n. Zob. też: Ustawa rządowa, [w:] Volumina legum, t. IX, Kraków 1889, (dalej – Vl), s. 220-225 (obl. 5 V 1791 r.).

56  A. Lityński, Sejmiki ziemskie …, s. 128, 163. Zob. też tekst przy przypisie 52.

57 H. Izdebski, Kolegialność i jednoosobowość …, s. 51; idem, Historia administracji, Warszawa1984, s. 32-33, 40;  Z. Anusik,   Kontrowersje  wokół składu personalnego Straży Praw  (Wpływ  uwarunkowań   międzynarodowych    na   sytuację wewnętrzną  w Rzeczypospolitej   w  ostatniej   fazie   obrad  Sejmu   Czteroletniego), [w] 200 lat Konstytucji   3  maja. Materiały   z   konferencji  naukowej,  pod red. M. Pawlaka, Bydgoszcz 1992, s. 94, 101. Jedynie, wchodzący w skład Straży Praw, prymas przewodniczył Komisji Edukacji Narodowej. Bezpośrednio kierowali resortami ministrowie: spraw zagranicznych i pieczęci (sprawiedliwości).

58  W. Szczygielski, Sejm Wielki …, s. 137, 138 i n.

59  Uprawnienia te przyznała mieszczanom ustawa miejska z kwietnia 1791 r. (A. Lityński, Samorząd szlachecki w Polsce XVII-XVIII wieku, „Kwartalnik Historyczny” 1992, z. 4, s. 32).

60 B. Leśnodorski, op. cit., s. 164, 294 (zob. też uwagi ogólne autora w powyższej kwestii – s. 295-298); Z. Szcząska, op. cit. , s. 58-59, 61.

61 W skład Sejmu wchodzić miało: 204 posłów oraz 130 senatorów (Z. Szcząska, op. cit., s. 59, 61). Przed Sejmem Wielkim w skład Sejmu wchodziło: 177 posłów oraz 158 senatorów (ibidem, s. 61). Wykształcono: „dominującą rolę” izby poselskiej (ibidem, s. 62).

62 E. Rostworowski, Naprawa Rzeczypospolitej (w 190 rocznicę Konstytucji Trzeciego Maja), [w:] idem, Popioły i korzenie. Szkice historyczne i rodzinne, Kraków 1985, s.  137.

63 W. Konopczyński, Rząd a Sejm w dawnej Rzeczypospolitej, [w:] Pamiętnik V Powszechnego Zjazdu Historyków Polskich w Warszawie 28 listopada do 4 grudnia  1930 r., t. 1. Referaty, Lwów 1930, s. 215.

64  A. Lityński, Sejmiki ziemskie …, s. 163.

65  Zob. o tej ostatniej kwestii: Dzieje Wielkopolski, t. I do roku 1793  pod red.  J. Topolskiego, Poznań 1969, s. 29  (tekst autorstwa  J. Topolskiego).   Zob. też J. Topolski, Model gospodarczy Wielkopolski  w  XVIII wieku: przykład regionu   rozwijającego się, [w:] Gospodarka polska a europejska w XVI- XVIII wieku, Poznań 1977, s. 281-282.

66  W. Szczygielski, Cele lewicy polskiej …, s. 79 i n., 96 i n., 98 i n. i n., 96 i n., 98 i n. Oczywiście bezrolni posiadali status ludzi wolnych.

67  Z. Szcząska, op. cit., s. 53-54.

68  W. Szczygielski, Cele lewicy polskiej …, s. 8-9, 154, passim.

69  B. Leśnodorski, op. cit.,  s. 466.

70 O 26, czy 27  protestujących przeciwko Ustawie Rządowej parlamentarzystach (1 senatorze i 25 lub 26 posłach)  mówi J. Michalski, Konstytucja 3 maja, Warszawa 1985, s. 52; Historia sejmu polskiego, t. I Do schyłku szlacheckiej Rzeczypospolitej, Warszawa1984, s. 407 – rozdział autorstwa J. Michalskiego. Do liczby 28 parlamentarzystów zgłaszających protest przeciwko uchwalonej Konstytucji odwołuje się Z. Szcząska, op. cit., s. 45.    

 71 W. Szczygielski, Sejm Wielki …, s. 109, 160-161. W Deklaracji … czytamy: „opisy szczególne do artykułów … w tej niniejszej Konstytucyi zamkniętych … za część składającą tęż Konstytucyją deklarujemy.” (Deklaracya Stanów Zgromadzonych, [w:] Vl, t. IX,  s. 225-226  – obl. 5 V 1791 r.).

72  A. Grześkowiak-Krwawicz, op. cit., s. 105-111.

73  W. Smoleński,   Ostatni   rok   Sejmu   Wielkiego, Kraków 1897, s. 418 i n.; B. Leśnodorski, op. cit., s. 164; E. Rostworowski,  Ostatni król  …, s. 248; Historia sejmu polskiego, t. I,  s. 409 (rozdział autorstwa   J. Michalskiego); Z. Szcząska, op. cit., s. 58-59, 67; H. Izdebski, Konstytucja Trzeciego Maja …, s. 24.

74  B. Leśnodorski,  op. cit., s. 164.

75  W. Szczygielski, Wokół ustawy o Sejmie z 12 maja 1791 r., [w:] Władza i polityka  w czasach nowożytnych, pod red. Z. Anusika, Łódź 2011, s. 141, passim.

76 Zob. o tej zasadzie, stanowiącej kanon staropolskiej kultury politycznej: B. Leśnodorski, Parlamentaryzm w Polsce, Kraków 1947, s. 68. 77 J. Michalski, „Warszawa” czyli o antystołecznych nastrojach w czasach Stanisława Augusta, [w:] „Warszawa XVIII wieku,” Warszawa 1972, z. 1 („Studia Warszawskie”, t. XII) , s. 40-43; W. Szczygielski, Kontrowersje wokół zasady wyboru członków komisji rządowych (debata parlamentarna: 24 X – 7 XI 1791 r.), cz. I, „Zeszyty Historyczne”, t. XV pod red. A. Stroynowskiego, Częstochowa 2016, s. 167 i n. oraz cz. II – „Zeszyty Historyczne,” t. XVI pod red. A. Stroynowskiego, Częstochowa 2017, s. 293 i n. (oba „Zeszyty Historyczne” to Prace naukowe Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie).

78 W. Szczygielski,  Cele   lewicy   polskiej …, s   s. 48  i   n.;   A. Stroynowski, Reforma   królewszczyzn   na   Sejmie    Czteroletnim,   [Łódź 1979]   („Zeszyty Naukowe   Uniwersytetu   Łódzkiego,  Nauki Humanistyczno-Społeczne.  Folia Historica”, Seria I, nr 69), s. 42, 53-54, 61 i n.

79  B. Leśnodorski,   Dzieło  Sejmu  Czteroletniego …,  s. 348 i  n.;   J. Sobczak, Wielkopolskie sądy ziemiańskie, Warszawa 1977, s. 25 i n.; Z. Szcząska, op.  cit., s. 79 i n.

80  E. Rostworowski,  Ostatni król …, s. 249 i n.; W. Szczygielski, Cele lewicy polskiej …, s. 32, passim.

81 J. Malec, Szkice z dziejów federalizmu i myśli federalistycznej w nowożytnej Europie, [Kraków 2003], s. 131 i n.; Z. Szcząska, op. cit., s. 58.

82  W. Szczygielski, Sejm Wielki …, s. 117, 175.

83  W. Szafrański, Kodeks Stanisława Augusta. Studium historyczno-prawne, Poznań 2007, s. 318, passim.

84  J. Michalski, Sejmowe projekty reformy położenia ludności żydowskiej w Polsce w latach 1789-1792, [w:] Lud żydowski w narodzie polskim. Materiały sesji naukowej w Warszawie 15-16 września 1992, pod red. J. Michalskiego, Warszawa 1994, s. 43-44.

85 W. Szczygielski, Referendum trzeciomajowe. Sejmiki lutowe 1792 roku, Łódź 1994, s. 362, 380 i n., 397, passim.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *