Konstytucja 3 maja jako kompromis szlachecko – królewski

Spoglądając na Konstytucję 3 maja przez pryzmat łagodnej rewolucji1, a więc  ruchu społecznego znajdującego wyraz w niebywałym wzroście aktywności politycznej ziemiańskiej szlachty, jawi się Ustawa Rządowa, jako rezultat wzajemnego przenikania się zapatrywań na reformę Rzeczypospolitej, z jednej strony oświeconej większości poselskiej obradującego Sejmu, z drugiej zaś króla.2

Podstawy pod konstytucyjny  kompromis szlachecko-królewski, w tej postaci w jakiej został urzeczywistniony, położył przełom polityczny jaki zaistniał w obradach Sejmu w ciągu drugiej połowy 1790 r.

Stanisław Małachowski (Giovanni Lampi). Wojciech Wiktor Szczygielski
Stanisław Małachowski (Giovanni Lampi) marszałek Sejmu, marszałek konfederacji koronnej, skutecznie zabiegający o wykształcenie kompromisu konstytucyjnego zgodnego z założeniami łagodnej rewolucji
Kazimierz Nestor Sapieha. Wojciech Wiktor Szczygielski
Kazimierz Nestor Sapieha, marszałek konfederacji litewskiej

Pierwsza bowiem faza obrad sejmowych, związana z orientacją szlachty na polityczno-reformatorskie poczynania Potockich, zdawała się sprzyjać  urzeczywistnieniu puławskiej wizji przemian. Przełom polityczny, o którym mowa, wyznaczały: kryzys zaufania społecznego wobec Potockich, orientacja szlachty na króla i przejmowanie inicjatywy konstytucyjnej przez Stanisława Augusta.3 Po przystąpieniu Stanisława Augusta, w marcu 1790 r., do sojuszu polsko-pruskiego, ziemiańska szlachta zainteresowana wypracowaniem rzeczywistej demokracji szlacheckiej, wspartej na konsekwentnie realizowanych rozwiązaniach antymagnackich4  oraz pogłębionej suwerenności Sejmu, dojrzała w królu bardziej wiarygodnego od Puławian jej rzecznika. Oligarchiczno-republikański program Potockich5 cieszący się w początkach obrad sejmowych znaczną wśród szlachty popularnością znalazł się w wyraźnym odwrocie.   Potoccy coraz częściej w ciągu roku 1790 pomawiani byli o tendencje oligarchiczne, o chęć wyzyskania reformy dla zawładnięcia państwem w imię własnych rodowych interesów. Pozbawieni, w wyniku znanej sesji z 13 września 1790 r., dotychczasowego poparcia szlacheckiego,osłabieni politycznie, przekazali w początkach grudnia 1790 r. inicjatywę konstytucyjną w ręce monarchy.7

Strona tytułowa popularnego diariusza sejmowego, początkująca sprawozdanie z obrad słynnej sesji sejmowej przywracającej Stanisławowi Augustowi uprawnienia nominacyjne i dokonującej przełomu politycznego w obradach Sejmu Wielkiego.. Wojciech Wiktor Szczygielski
Strona tytułowa popularnego diariusza sejmowego, początkująca sprawozdanie z obrad słynnej sesji sejmowej przywracającej Stanisławowi Augustowi uprawnienia nominacyjne i dokonującej przełomu politycznego w obradach Sejmu Wielkiego.

Rosnąca orientacja szlachty na króla sprzyjała ostrożnej jej otwartości na propozycje reformatorskie Stanisława Augusta, wsparte na założeniach monarchii konstytucyjnej.8 Podstawową rolę w zaistnieniu przełomu politycznego odegrały jednak dążenia elity szlacheckiej do globalnego unowocześnienia Rzeczypospolitej poprzez odwołanie się do międzynarodowych standardów ustrojowych.9 Sztandarowymi  osiągnięciami elity szlacheckiej, dążącej do swoiście pojmowanej europeizacji Rzeczypospolitej, było wykształcenie, u schyłku 1790 r., parlamentarnych predyspozycji reformatorskich  dla silnej władzy wykonawczej z królem na czele oraz zasady sukcesji tronu mającej zastąpić wolną elekcję.10 Na szczególną uwagę zasługuje fakt, iż wykazała się elita szlachecka nadzwyczajną wprost umiejętnością przekonywania do prezentowanych przez się racji programowych większości parlamentarnej. I ta okoliczność decydowała wprost o sukcesach polskiej łagodnej rewolucji jako ruchu społecznego. Dzięki inicjatywom elity szlacheckiej odnawiana przez szeroki krąg poselski  demokracja szlachecka podlegała zarazem procesom unowocześniania, a całokształt programu reformatorskiego łagodnej rewolucji zaczął wykazywać szereg zbieżności  z królewską koncepcją reformy. Zaistniała sytuacja okazała się wielce pomocna w przedsiębranych przez oba podmioty polityczne wysiłkach na rzecz wykształcania ustawy zasadniczej, sprzyjając wzajemnemu zbliżeniu programowemu.

Tymczasem na przełomie lat 1790 i 1791 dokonały się poważne przeobrażenia Sejmu związane z upływającą dwuletnią kadencją jego obrad i one zadecydowały, w swej ostateczności, o  możliwości urzeczywistnienia ustawy zasadniczej w zgodzie z założeniami programowymi łagodnej rewolucji.  Ziemiańska szlachta, przedłużając obrady Sejmu wraz z konfederacją sejmową do czasu uchwalenia Konstytucji, zwróciła szczególną uwagę na powiększenie liczebne reprezentacji poselskiej. Zdecydowano o wyborach parlamentarnych, przewidując, iż nowo wybrani posłowie połączą się z dotychczasowymi i uformują Sejm o podwojonym składzie poselskim. Wybory odbyły się w połowie listopada 1790 r. i zakończyły się wielce znaczącym  zwycięstwem proreformatorskiej opcji politycznej. Przyjmuje się, że obóz reformy uzyskał niemal 2/3 ogółu mandatów poselskich.9 Nowo uformowany Sejm, dzięki podwojonej liczebności poselskiej, choć zorientowany na króla i prezentowany przez monarchę program reformatorski, stał się w jeszcze większym niż dotychczas stopniu Sejmem szlacheckim zabiegającym równocześnie o własne tożsamościowe cele republikańskie. Odnowiona konfederacja sejmowa otworzyła, po prostu, przed ziemiańską szlachtą realne szanse na silniejsze niż w pierwszej kadencji zaakcentowanie własnych racji programowych.

Przemiany inicjowane przez Sejm wsparte były, jak się przyjmuje na racjonalizacji tradycji narodowej i otwartości na zachodnie wzorce ustrojowe.11

Tymczasem na przełomie lat 1790 i 1791 dokonały się poważne przeobrażenia Sejmu związane z upływającą dwuletnią kadencją jego obrad i one zadecydowały, w swej ostateczności, o  możliwości urzeczywistnienia ustawy konstytucyjnej w zgodzie z założeniami programowymi łagodnej rewolucji.12  Ziemiańska szlachta, przedłużając obrady Sejmu wraz z konfederacją sejmową do czasu uchwalenia Konstytucji, zwróciła szczególną uwagę na powiększenie liczebne reprezentacji poselskiej. Zdecydowano o wyborach parlamentarnych, przewidując, iż nowo wybrani posłowie połączą się z dotychczasowymi i uformują Sejm o podwojonym składzie poselskim. Wybory odbyły się w połowie listopada 1790 r. i zakończyły się wielce znaczącym  zwycięstwem proreformatorskiej opcji politycznej. Przyjmuje się, że obóz reformy uzyskał niemal 2/3 ogółu mandatów poselskich.13 Utrzymywało się przeświadczenie, że wybrani w listopadzie 1790 r. posłowie wnieśli w obrady sejmowe nowy impuls, który przesądzić może o zasadniczej reformie Rzeczypospolitej.  Mówiono więc, iż listopadowe wyłonienie posłów: „dało nowe Sejmowi życie, a oziębiony do dobrego zapał ożywiło … odżywiony zapał, dobrze użyty, zbawić Ojczyznę może.”14  Nowouformowany Sejm, dzięki podwojonej liczebności poselskiej, choć zorientowany na króla i prezentowany przez monarchę program reformatorski, stał się w jeszcze większym niż dotychczas stopniu Sejmem szlacheckim zabiegającym równocześnie o własne tożsamościowe cele republikańskie. Odnowiona konfederacja sejmowa otworzyła, po prostu, przed ziemiańską szlachtą realne szanse na silniejsze niż w pierwszej kadencji zaakcentowanie własnych racji programowych. I chociaż sejmiki wypracowały konserwatywny charakter instrukcji,15  to jednak fakt ten nie zaciążył ujemnie nad dalszym przebiegiem Sejmu. Rzecz bowiem w tym, że nowowybrani posłowie, przybywszy do Warszawy, zdezawuowali w swej większości, otrzymane instrukcje, opowiadając się po stronie królewskiego projektu konstytucyjnego.16

Ukazując narastającą atmosferę reformatorską owego czasu, należy mieć na uwadze fakt jak wielką rolę przywiązywała szlachta do działań na rzecz pogłębionej suwerenności Sejmu. Problem ten wysuwał się wprost na czoło usiłowań związanych z rozwiązaniami konstytucyjnymi. Wprawdzie obradujący Sejm, jako Sejm nieustający, rządzący, łączący władzę ustawodawczą z wykonawczą, odpowiadał wymogom suwerenności sejmowej, ale rzecz w tym, iż na mocy decyzji z 4 grudnia 1788 r. stanowił on doraźny jedynie, do momentu uchwalenia Konstytucji, organ ustrojowy państwa.17 Posiadał w rozumieniu liderów politycznych Rzeczypospolitej status Sejmu konstytuanty, dysponującego tylko do czasu   szczególnymi uprawnieniami. Po uchwaleniu ustawy zasadniczej ustąpić miał  miejsca Sejmowi gotowemu. W rezultacie walka o pogłębioną suwerenność Sejmu stawała się  dla ziemiańskiej szlachty w toku wykształcania przedkonstytucyjnego kompromisu, celem priorytetowym.

A więc w czasie poprzedzającym ucieranie ostatecznej wersji kompromisu konstytucyjnego, pozycja polityczna szlacheckiej formacji parlamentarnej, podwojonej liczebnie,  uległa dzięki listopadowym wyborom sejmowym, wyraźnemu wzmocnieniu. Dość niespodziewanie silnie już wykształconemu w wyniku powyższych wydarzeń, statusowi politycznemu ziemiańskiej szlachty w sukurs przyszły jeszcze zaburzenia parlamentarne do jakich doszło w początkach stycznia 1791 r.

Otóż odnowiona konfederacja sejmowa, owiana wizją kształtowania rzeczywistej demokracji szlacheckiej a również usiłowaniami  na rzecz wsparcia królewskiego projektu konstytucyjnego, wniosła propozycję zmiany porządku obrad sejmowych, postulując zajęcie się reformą sejmikową oraz zakończeniem, toczonej od września 1790 r.,  dyskusji nad prawami kardynalnymi, lansowanymi przez Puławian. Reforma sejmikowa, o wyraźnym wydźwięku antymagnackim, wpisywała się w oczywisty sposób w realia rzeczywistej demokracji szlacheckiej. Co się zaś tyczy drugiej propozycji, to zakończenie rozważań nad  prawami kardynalnymi, wypracowanymi przez działającą pod auspicjami Ignacego Potockiego, Deputację do Formy Rządu, odczytywane było  jako rozwiązanie kładące definitywny kres propozycjom reformatorskim proweniencji puławskiej. Umożliwić miało w swych konsekwencjach prezentację królewskiego projektu konstytucyjnego  na forum obrad sejmowych. Okazało się jednak, że koncepcja nowego otwarcia programowego obrad sejmowych posiada wielu oponentów, zarówno wśród senatorów, jak i przedstawicieli stanu rycerskiego.18

A więc gdy na sesji w dniu 4 stycznia 1791 r. prowadzący obrady marszałek wielki koronny Michał Mniszech, wykazując postawę oportunistyczną, wzbraniał się przed przeprowadzeniem głosowania umożliwiającego zmianę porządku obrad sejmowych w zgodzie z propozycjami zwolenników opcji sejmikowej, doszło do wybuchu gwałtowanych zaburzeń parlamentarnych, którym przewodził Stanisław Sołtyk, poseł  krakowski  drugiej kadencji, jeden z czołowych przedstawicieli elity szlacheckiej.

Stanisław August Poniatowski (Marcello Bacciarelli). Wojciech Wiktor Szczygielski
Stanisław August Poniatowski (Marcello Bacciarelli), król, autor uchwalonej przez Sejm Ustawy Rządowej, wspartej na założeniach monarchii konstytucyjnej
Michał Jerzy Wandalin Mniszech (fot. z r. 1885 obrazu Marcellego Bacciarellego – oryginał zaginął), marszałek wielki koronny, obrońca senatorskich racji sejmowych, przeciwnik Konstytucji 3 maja. Wojciech Wiktor Szczygielski
Michał Jerzy Wandalin Mniszech (fot. z r. 1885 obrazu Marcellego Bacciarellego – oryginał zaginął), marszałek wielki koronny, obrońca senatorskich racji sejmowych, przeciwnik Konstytucji 3 maja

Zaraz na wstępie, jak podaje diariusz sejmowy: „dały się słyszeć liczne głosy za prawami stanu rycerskiego i za prerogatywami marszałka sejmowego … o przejście do Izby Poselskiej wołano, a śrzodek Izby znaczną częścią posłów otaczających marszałka sejmowego napełniony został.”19 Sejm pogrążył się we: „wrzawie i zamieszaniu.”20

Niemal natychmiast przerodziły się owe zaburzenia w poruszenia przekraczające pierwotne żądania realizacji założonego porządku dziennego sesji. Celem nadrzędnym elity szlacheckiej okazało się bowiem zademonstrowanie siły i mocy odnowionej konfederacji sejmowej w walce o najbardziej korzystny dla obradującej zborowości poselskiej kształt przyszłej reformy konstytucyjnej. Benedykt Hulewicz, poseł wołyński, oceniając przebieg sesji z 4 stycznia, mówił wprost: „Poprzedniczej sesyi obrót był próbą wewnętrznej sejmujących siły i kalkulacyją dalszych postępków.”21 Rzecz szła przede wszystkim, jak można domniemywać,  o pogłębioną suwerenność sejmową. Ziemiańska szlachta dążyła po prostu  ku temu, aby przyszłe sejmy: „zachowały możliwie najwięcej tej władzy, którą Sejm Wielki skupiał w swych rękach.”22  Odnowiona konfederacja sejmowa  sięgnęła po najsilniejszy swój oręż, odwołując się do zaburzeń sejmowych i wizji wyodrębnionych obrad Izby Poselskiej pod prezydencją marszałka Stanisława Małachowskiego.

Mowę programową wzywającą obradujących do separatystycznych obrad sejmowych wygłosił Stanisław Sołtyk, gorący zwolennik idei separatyzmu sejmowego,  jako najbardziej skutecznego środka wymuszającego na liderach politycznych Rzeczypospolitej ustępstwa wobec żądań szlacheckich. Sformułowana przez Stanisława Sołtyka w trakcie poruszeń parlamentarnych maksyma znajdująca wyraz w stwierdzeniu, iż:  „Izba Poselska jest … fortecą naszą”23  dawała, w znamiennym sformułowaniu,  świadectwo wiodącej roli, jaką spełniała ówcześnie idea separatyzmu sejmowego  w rozwiązywaniu nabrzmiałych problemów parlamentarnych po myśli szlachty. Stanisław Sołtyk, odwołując się do wizji separatystycznej dawał obradującym parlamentarzystom czytelny sygnał, że to właśnie Izba Poselska jest niezawodnym, wolnym od różnorakich intryg sejmowych, gwarantem  sukcesu reformatorskiego satysfakcjonującego szlachtę. Zaapelował więc do obradujących: „A gdy nam tu sejmować nie dozwalają, idźmy do Izby naszej Poselskiej.”24  I skierował ku  wyjściu swe kroki, a jak podaje źródło: „zaraz wyszedł  a za nim prawie wszyscy za sejmikami stawający i wziąwszy na ręce swe cnotliwego marszałka sejmowego JW Małachowskiego już wychodzili … Do tego zaś wyjścia nie tylko się wzięła daleko większa część posłów koronnych, ale znaczna i litewskich, opuszczając swego marszałka X[ię]cia Sapiehę … posłowie wybiegali i przez krzesła przeskakiwali … W tej okoliczności Mniszech marsz[ałek] w.k. z kanclerzem za tron uciekli.”25

W sprawozdaniu z obrad sejmowych, czytamy: „głos JP. krakowskiego został przerwany, ruszeniem na śrzodek z ławek wielu z JWW. posłujących, chcących oddalić się do Izby Poselskiej, którzy otoczywszy  JP. Małachowskiego mar[szałka] sejmowego, zapraszali z sobą … Izba długo w zamieszaniu była.”26 Podobnie widział sprawy Julian Ursyn Niemcewicz, poseł inflancki, który pisał: „obruszyli się posłowie, tłumnie wyszli na środek izby i otaczając marszałka sejmowego, i biorąc go już na barki swoje: <Idźmy – wołali – do osobnej izby naszej poselskiej, gdy tu prawa nasze gwałconymi są>.”27

Julian Ursyn Niemcewicz (ryc. wdg obrazu Antoniego Brodowskiego), poseł inflancki, autor pamiętnika prezentującego m. in. węzłowy fragment obrad Sejmu Wielkiego z początku 1791 r. Wojciech Wiktor Szczygielski
Julian Ursyn Niemcewicz (ryc. wdg obrazu Antoniego Brodowskiego), poseł inflancki, autor pamiętnika prezentującego m. in. węzłowy fragment obrad Sejmu Wielkiego z początku 1791 r.

Przytaczana dokumentacja źródłowa wyraźnie stwierdza, że apel Stanisława Sołtyka porwał protestujących posłów, zarówno koroniarzy jak i Litwinów, którzy opuszczali swego marszałka Kazimierza Nestora Sapiehę, przeciwnego rozpatrywaniu kwestii sejmikowej, wskazując zarazem, iż na rzecz separatystycznych obrad w Izbie Poselskiej opowiadała się zdecydowana większość posłów koronnych i „znaczna” litewskich.

Należy tu zauważyć, iż Julian Ursyn Niemcewicz, jako bezpośredni uczestnik omawianej sesji, zwracał uwagę, iż  nad tokiem obrad sejmowych zawisła  całkiem realna groźba rozłamu parlamentarnego. Oceniał zaburzenia  styczniowe: „jako krok fatalnym Rzeczypospolitej zagrażający rozdwojeniem.”28  Ostatecznie dzięki przedsiębranym przez Stanisława Augusta zabiegom, wspartym  przez Stanisława Sołtyka, zaburzenia zostały zażegnane. Król apelował do zebranych: „Kończmy w jednej Izbie cośmy zaczęli, bo jak się będziem rozdwajać, nic nie zrobiemy.”29 Apel królewski znalazł zrozumienie wśród obradujących. Jak podaje relacja odnosząca się do posłów kierujących się ku Izbie Poselskiej z niesionym na  rękach marszałkiem Stanisławem Małachowskim: „wrócili się trzymając na swych ramionach poczciwego starca, oświadczając się, iż wyjdą jeżeli propozycyją będą tamować.”30 W usiłowania mediacyjne monarchy zaangażował się Stanisław Sołtyk. Wspierając króla,  zwracał się zarazem do marszałka Stanisława Małachowskiego, mówąc: „Widziałeś JW Marszałku! że ręce nasze i serca niosły cię do Izby Poselskiej, poznaj stąd przywiązanie nasze ku tobie, a przeto bądź czuły i patrz, aby stan nasz w niczym pokrzywdzenia nie cierpiał.”31  Ten swoiście pojmowany apel umacniać miał Stanisława Małachowskiego w przekonaniu, iż niezależnie od wiążących go jako marszałka sejmowego procedur postępowania parlamentarnego i otrzymanej instrukcji poselskiej, winien kierować się przede wszystkim wolą większości sejmujących. Przeprowadzone jeszcze na tejże sesji głosowanie pozwalające dokonać na następnej sesji głosowania w kwestii zmiany porządku obrad sejmowych w zgodzie z propozycjami zwolenników opcji sejmikowej, umożliwiło powrót do normalnego toku prac parlamentrnych.32 Sesja z 7 stycznia, przesądziła o nowym porządku obrad sejmowych, tak jak wyobrażała to sobie odnowiona konfederacja sejmowa.33

Pierwszoplanowa rola sprawcza poruszeń poselskich z początków stycznia 1791 r. w wykształceniu szlachecko-królewskiego kompromisu konstytucyjnego,  nie zawsze jest dostrzegana. Oczywiście nie można abstrahować  od istotnych szlachecko-królewskich zbieżności programowych  jakie niósł z sobą w kwestii o której mowa, całościowo pojmowany tok obradującego Sejmu. Nieco inaczej jednak należało by oceniać owe ogólniejsze uwarunkowania reformatorskie, do jakich dochodziło u schyłku pierwszej kadencji obrad sejmowych, inaczej – konkretną sytuację polityczną bezpośrednio sprzyjającą  konstytucyjnemu kompromisowi szlachecko-królewskiemu i wprost wymuszającemu go,  wykształconą  w  wyniku zaburzeń   parlamentarnych z początków stycznia 1791 r.

Najogólniej można by powiedzieć, że styczniowe zaburzenia sejmowe   w sposób decydujący wpłynęły na uformowanie szlachecko-królewskiego kompromisu konstytucyjnego. Zaburzenia uświadamiały liderom politycznym Rzeczypospolitej, a przede wszystkim Stanisławowi Augustowi fakt podstawowy, ten mianowicie, iż  szlachecka formacja parlamentarna, niebywale wzmocniona liczebnie, stała się po wyborach z listopada 1790 r., podmiotem politycznym zdecydowanym przeprowadzić zasadniczą reformę państwa, odwołując się do separatystycznych obrad Izby Poselskiej z marszałkiem Stanisławem Małachowskim na czele.

Zaistniała sytuacja zdawała się wskazywać, że  zbiorowość poselska w początkach drugiej kadencji zmierzała po prostu ku temu, aby dyktować warunki gry parlamentarnej w ostatecznej rozgrywce sejmowej o kształt kompromisu konstytucyjnego. Jednocześnie   bieg wydarzeń sejmowych dawał świadectwo temu, że ziemiańska szlachta dążyła do urzeczywistnienia bliskich jej celów programowych nie zrywając bynajmniej więzi reformatorskich z królem, podnosząc potrzebę konstytucyjnego kontaktu z monarchą. Znamienne świadectwo tej sytuacji dawał np. Onufry Morski, kasztelan kamieniecki. Nawiązując do poruszeń sejmowych, jakie rozegrały się w Sejmie w dniu 4 stycznia, mówił na następnej sesji, zwracając się do króla: „jest zapał chwalebny Najjaśniejszy Panie w narodzie, trzymaj się narodu a będziesz wraz z nami szczęśliwym.”34 Oracja Onufrego Morskiego, utrzymana w konwencji apelu skierowanego pod adresem Stanisława Augusta, świadczy wymownie o rachubach elity szlacheckiej na wykształcenie projektu konstytucji w oparciu o współpracę z królem.

Styczniowe zaburzenia sejmowe wykazały, że ziemiańska szlachta aprobuje królewski projekt konstytucji i ogólnie pojmowaną nowoczesność założeń ustrojowych, ale usilnie zabiega o uwzględnienie rozwiązań akcentujących, w  większym lub mniejszym stopniu, suwerenność Sejmu. Stanisław August zdawał sobie sprawę, że odnowiona konfederacja sejmowa stwarza szczególnie sprzyjającą szansę na przeprowadzenie reformy Rzeczypospolitej, pozostającej w zgodzie z wypracowanym przezeń projektem konstytucyjnym. Król, zainteresowany utrzymaniem jedności obrad Sejmu, pragnąc uniknąć na przyszłość groźby separatyzmu sejmowego, zdecydował się podzielić sugestię kasztelana kamienieckiego, aby trzymać się narodu; okazał się  gotowy  na wykształcenie kompromisu satysfakcjonującego szlachtę.

Rzecz  szła z jednej strony o kwestie merytoryczne, a więc przezwyciężenie podstawowych kontrowersji ustrojowych dzielących oba podmioty polityczne, z drugiej – o uformowanie określonego trybu przyjęcia ustawy zasadniczej.

Co się tyczy kwestii merytorycznych, to wypracowano rozwiązania  godzące szlacheckie wyobrażenia o pogłębionej suwerenności Sejmu z królewskimi inicjatywami na rzecz wykształcenia silnej władzy wykonawczej.35 Ziemiańska szlachta, rozstając się, z wykształconą w początkach obrad sejmowych,  koncepcją Sejmu rządzącego na rzecz monteskiuszowskiej zasady podzielności władzy, nie rozstawała się bynajmniej, zgodnie z tym co powiedziano wyżej,  z wizją, silniej lub słabiej, zaakcentowanych preferencji dla suwerennej władzy sejmowej. Przyzwolenie króla na zwichnięcie monteskiuszowskiej zasady równoważenia się władz i wykształcenie wyraźnie zaakcentowanej suwerenności Sejmu, rekompensowane było zgodą szlachecką na decyzyjne kompetencje Straży Praw, na jej uprawnienia kierownicze i zwierzchnie, wobec całej administracji, a nie tylko dozorcze, jak chciał Ignacy Potocki.  Elita szlachecka odwołując się do republikańskiej maksymy, iż: „Przy natężeniu władzy prawodawczej, to jest najwyższej  narodu władzy, powiększenie władzy wykonawczej niebezpiecznym być nie może”,36 wyrażała przyzwolenie dla uformowania silnej, zgodnie z ówczesnymi wyobrażeniami społecznymi, władzy wykonawczej z królem na czele. Należy jednak mieć na uwadze fakt, iż zgoda szlachty w tym względzie podbudowana była jej wyobrażeniami, dotyczącymi potrzeby wyraźnego rozgraniczenia władzy wykonawczej na sferę administracyjną i „rządową”, w ściślejszym tego słowa znaczeniu. Wykształcenie owych wyobrażeń ułatwiał w oczywisty sposób fakt funkcjonowania Komisji resortowych. Komisje resortowe w składzie szlachecko-senatorskim, odwzorowując strukturę Sejmu, pozostając w ścisłym z nim kontaktach, budziły skojarzenia z władzą wykonawczą proweniencji sejmowej. Urzeczywistniały szlacheckie wyobrażenia o zastępczych wobec Sejmu organach władzy wykonawczej państwa., stały się w odczuciach społecznych wyznacznikami państwa obywatelskiego. Szlachta zadawalając się przejęciem kontroli nad Komisjami resortowymi pozostawiała w gestii króla władzę typu rządowego, w ściślejszym tego słowa znaczeniu. Stały się Komisje organami ustrojowymi sprzyjającymi reformowaniu całościowo pojmowanego aparatu „rządowo”- administracyjnego państwa.37

W kontekście prowadzonych tu rozważań nad kwestią ucierania wzajemnego kompromisu szlachecko-królewskiego, zwracają jeszcze uwagę  kwestie, o których niżej. Przyzwolenie króla na zaakcentowanie suwerenności Sejmu dokonywało się w warunkach pogodzenia się szlachty z  nowocześnie pojmowaną poselską zasadą reprezentacyjną, o czym jeszcze w dalszym ciągu rozważań.  Doszło w ten sposób do wykształcenia przewagi ustawodawczej Sejmu nad sejmikami, na czym tak bardzo zależało królowi.38 Atmosfera przyzwolenia parlamentarnego dla  powyższego rozwiązania reformatorskiego w przeddzień uchwalenia Ustawy Rządowej była tak oczywista, iż umożliwiła Stanisławowi Augustowi wprowadzenie do wnoszonego pod obrady sejmowe projektu konstytucyjnego znanego zapisu o posłach jako reprezentantach narodu.  I było to jedno z najdonioślejszych osiągnięć w zakresie wzajemnego przenikania się zapatrywań na reformę Rzeczypospolitej obu podmiotów politycznych noszących znamiona szlachecko-królewskiego kompromisu konstytucyjnego. Zarazem należy mieć na uwadze fakt, że przyzwolenie poselskie dla zasady reprezentacyjnej dokonywało się w sytuacji wyrażonej przez króla zgody na znaczące powiększenie autonomii Komisji resortowych. Chodzi mianowicie o postanowienie dotyczące personalnej rozdzielczości kierowniczych funkcji rządowych i administracyjnych, pozbawiające wchodzących w skład Straży Praw ministrów bezpośrednich prerogatyw kierowniczych w stosunku do poszczególnych Komisji.39

Tok obrad sejmowych wskazuje, że ziemiańska szlachta zmierzała do wpisania rzeczywistej demokracji szlacheckiej wraz z pogłębioną suwerennością Sejmu  w ramy królewskiego projektu konstytucyjnego. Stanisław August, zadawalając się, inicjatywami reformatorskimi elity szlacheckiej, zmierzającymi do rozwiązań ustrojowych na miarę czołowych państw wolnych ówczesnego świata, chcąc uniknąć na przyszłość takiej sytuacja jak ta z podatków stycznia, wykazał się skłonnością do powiązania autorskiego projektu konstytucyjnego z bliskimi szlachcie  realiami republikańskimi.

Druga warstwa kompromisu dotyczyła natomiast trybu przyjęcia Konstytucji. Zdecydowano więc o konieczności zaakceptowania królewskiego projektu Ustawy Rządowej w tej postaci w jakiej będzie wnoszony pod obrady sejmowe w trakcie sesji konstytucyjnej, przyjmując jednak, iż uchwalona ustawa zasadnicza podlegać będzie pewnym uzupełnieniom w okresie pokonstytucyjnym, w zgodzie z intencjami ziemiańskiej szlachty. W wyniku przeprowadzonych negocjacji przewidziano: „włączenie do konstytucji uzupełniających ją praw szczegółowych, które sejm ustanowi później.”40  Ustawodawczym wyrazem tej warstwy kompromisu stała się znana, powiązana z Ustawą Rządową, Deklaracja Stanów Zgromadzonych.41  W rezultacie król uzyskiwał satysfakcję z możliwości przeforsowania autorskiego projektu konstytucyjnego, bez żadnych uzupełnień, w warunkach wykluczających groźbę separatyzmu sejmowego.D Ziemiańska szlachta zadawalała się możliwością wniesienia republikańskiej korekty do uchwalonej już ustawy zasadniczej w najbliższej przyszłości, bez potrzeby odwoływania się do wizji separatyzmu sejmowego. Przyjęcie Ustawy Rządowej przez obradujący Sejm zostało przesądzone.

Hugo Kołłątaj (Jan Pfeiffer)
Hugo Kołłątaj (Jan Pfeiffer), współautor Konstytucji 3 maja, główny rzecznik szlacheckiej wizji przemian reformatorskich, skutecznie kojarzący unowocześnioną demokrację szlachecka z królewskim projektem konstytucyjnym

Ziemiańska szlachta zadawalała się możliwością wniesienia republikańskiej korekty do uchwalonej już ustawy zasadniczej w najbliższej przyszłości. Przyjęcie Ustawy Rządowej przez obradujący Sejm zostało przesądzone.

Najbardziej autentycznym i znaczącym orędownikiem szlacheckiej wizji przemian reformatorskich, w toku ucierania, prezentowanego tu, przedkonstytucyjnego kompromisu, był Hugo Kołłątaj, wspierany przez Stanisława Małachowskiego, marszałka Sejmu. 

Ignacy Potocki (Mateusz Tokarski)
Ignacy Potocki (Mateusz Tokarski), przywódca Puławian, współautor Konstytucji 3 maja, zwolennik konstytucyjnych rozwiązań republikańskich

Szczególnie silne zaangażowanie w wypracowanie końcowej, ostatecznej wersji ustawy zasadniczej, wyniosło go na pozycję współautora Konstytucji 3 maja.42   Jednocześnie jednak należy mieć na uwadze fakt, iż w ustawie zasadniczej znalazło się  szereg treści republikańskich proweniencji puławskiej.

Stanisław Kostka Potocki (Anton Graff), poseł lubelski, czołowy przedstawiciel ugrupowania puławskiego, zasłużony dla obrad Sejmu Wielkiego. Wojciech Wiktor Szczygielski
Stanisław Kostka Potocki (Anton Graff), poseł lubelski, czołowy przedstawiciel ugrupowania puławskiego, zasłużony dla obrad Sejmu Wielkiego.

Pomimo tego, iż Potoccy znaleźli się w odwrocie politycznym, republikańska warstwa oligarchiczno-republikańskiego programu Puławian, urzeczywistniana w pierwszej fazie obrad sejmowych, posiadła na tyle silne umocowanie parlamentarne, iż jej przełożenie, w mniejszym lub szerszym zakresie,  na zapis konstytucyjny, było w praktyce kwestią przesądzoną. Intensywne zabiegi, głównego inspiratora owych rozwiązań, Ignacego Potockiego, na rzecz usytuowania ich w ustawie zasadniczej, pozwalają uznać go, o czym wspomniano wyżej,   za współautora Konstytucji 3 maja.43  

Scypione Piatolli. Wojciech Wiktor Szczygielski
Scypione Piatolli, Włoch z pochodzenia , początkowo związany z Ignacym Potockim, później z królem, zakulisowy działacz polityczny, uznawany za współautora Konstytucji 3 maja
Stanisław Sołtyk (Józef Grassi). Wojciech Wiktor Szczygielski
Stanisław Sołtyk (Józef Grassi), poseł krakowski, czołowy przedstawiciel elity szlacheckiej, przywódca zaburzeń sejmowych z początku 1791 r., umożliwiających  zaistnienie konstytucyjnego kompromisu szlachecko-królewskiego

Zanim doszło do uchwalenia Konstytucji 3 maja, Sejm powziął dwie bardzo ważne decyzje, dotyczące reformy sejmikowej i miejskiej. Na mocy tej pierwszej, z marca 1791 r., o wyraźnym wydźwięku antymagnackim, pozbawiono uprawnień politycznych, dyspozycyjną wobec wielkich imion magnackich, nieposesoryjną szlachtę44 oraz wykształcono parlamentarne predyspozycje reformatorskie dla nowocześnie pojmowanej zasady reprezentacyjnej.45  Inicjatywę w  wykształceniu  owych predyspozycji przypisać należy  Piusowi Kicińskiemu, posłowi liwskiemu. Zasada reprezentacyjna, obok koncepcji sukcesji i wizji silnej władzy wykonawczej wchodziła w skład szerzej pojmowanego pakietu programowego elity szlacheckiej, zmierzającej do  unowocześnienia ustrojowego Rzeczypospolitej. Natomiast druga decyzja, dotycząca reformy miejskiej, z kwietnia tegoż  roku,46  przyznawała mieszczaństwu rozbudowany samorząd oraz podstawowe prawa obywatelsko-wolnościowe z ograniczonymi prerogatywami politycznymi. Te ostatnie znalazły wyraz przede wszystkim w możliwości wyboru plenipotentów uczestniczących w sprawowaniu władzy wykonawczej państwa na szczeblu centralnym.  Ustawa  wpisywała się w usiłowania wszystkich proreformatorsko zorientowanych sił politycznych na rzecz kształtowania narodu szlachecko-mieszczańskiego. W tym nurcie działań postrzegać by też należało przewidziane nobilitacje dla zasłużonych mieszczan.

Uchwalenie Ustawy Rządowej to suwerenna decyzja obradującego Sejmu przyjmującego królewski projekt konstytucji.47

Karta tytułowa jednego z pierwszych wydań Konstytucji 3 maja (druk. Piotr Dufour, 1791 r.). Wojciech Wiktor Szczygielski
Karta tytułowa jednego z pierwszych wydań Konstytucji 3 maja (druk. Piotr Dufour, 1791 r.).
Początkowa strona jednego z pierwszych wydań Konstytucji 3 maja (druk. Michał Gröll, 1791 r.). Wojciech Wiktor Szczygielski
Początkowa strona jednego z pierwszych wydań Konstytucji 3 maja (druk. Michał Gröll, 1791 r.).

Wykształcono nowoczesny, oświeceniowy model państwa.

Zaprzysiężenie Konstytucji 3 maja
Zaprzysiężenie Konstytucji 3 maja (Johan Friedrich Bolt wg. rysunku Gustava Friedricha Amaliusa Tauberta, 1792 r.)

Władzę ustawodawczą powierzono Sejmowi zawsze gotowemu, podejmującemu decyzje większością głosów,  przywiązując znaczącą wagę do większości kwalifikowanej. Zaprowadzono nowocześnie pojmowaną zasadę reprezentacji.48 Zlikwidowano możliwość zwoływania konfederacji i sejmów skonfederowanych.  Uformowano silną władzę wykonawczą typu rządowego, o charakterze ministerialnym,  w postaci Straży Praw z królem na czele i zdaniem królewskim zawsze przeważającym, choć wymagającym kontrasygnaty  jednego z ministrów. Należy jednak mieć na uwadze fakt, że przyjęta zasada personalnej rozdzielczości kierowniczych funkcji rządowych od resortowych,49 choć nie załamywała kierowniczej i zwierzchniej władzy Straży Praw wobec całej administracji, to jednak powodowała, w swych konsekwencjach, iż nie mogła Straż Praw spełniać roli rady ministrów w współczesnym rozumieniu tego pojęcia. Proklamowano zasadę nieodpowiedzialności monarchy. Król przestał być odrębnym stanem sejmowym, pełniąc funkcję przewodniczącego senatu. Ministrów do Straży Praw powoływał król, odwoływał Sejm. Wprowadzono zasadę odpowiedzialności konstytucyjnej i politycznej ministrów. Zniesiono wolne elekcje na rzecz sukcesji tronu, powierzając tron dynastii saskiej. Administrację centralną państwa ulokowano w gestii Komisji resortowych (Wojska, Policji, Skarbu i Edukacji Narodowej), podporządkowanych zwierzchniej i kierowniczej władzy Straży Praw. W skład Komisji: Policji i Skarbu oraz Asesorii (organ sądowy) weszli plenipotenci miejscy. Plenipotenci, wybierani ostatecznie, na mocy decyzji pokonstytucyjnych, w liczbie 24 osób, brali udział w pracach Sejmu, nie posiadali jednak właściwych uprawnień poselskich, czego domagała się elita szlachecka.50 Administrację terenową pozostawiono w gestii utworzonych w r. 1789 komisji porządkowych cywilno-wojskowych, w pracach których obok szlachty brali udział mieszczanie.51

Konstytucja stała na gruncie monteskiuszowskiej koncepcji podzielności władzy, ale jej równoważenie się zwichnięte zostało na rzecz suwerenności Sejmu, jego przewagi nad innymi władzami52 oraz liczebnej i ustawodawczej przewagi izby poselskiej nad senatorską w ramach Sejmu.53

Włączono do Konstytucji wcześniej uchwalone ustawy: sejmikową i miejską. Ta pierwsza rozszerzona została przez wspomnianą wyżej, zasadę nowocześnie pojmowanej reprezentacji.54 Ustawa miejska, zmierzając w kierunku wykształcenia narodu szlachecko-mieszczańskiego, nadawała odnawianej demokracji szlacheckiej prawdziwie nowatorski charakter.

Niewiele natomiast uczyniono dla ludności chłopskiej. Przyznano jednak mieszkańcom wsi opiekę państwowo-prawną, zapowiadając jednocześnie możliwość zawierania kontraktów między panem a chłopem,

Alegoria Konstytucji 3 maja (Daniel Chodowiecki, 1792 r.). Wojciech Wiktor Szczygielski
Alegoria Konstytucji 3 maja (Daniel Chodowiecki, 1792 r.)

a wyrażały już kontrakty, jak się przyjmuje „obcą feudalizmowi” świadomość szlachecką.55 Kontrakt podkreślał podmiotowość prawną chłopa, urealniał chłopskie prawa do ziemi w postaci tzw. własności wieczystej, umożliwiał wreszcie wieśniakowi opuszczenie wsi po rozwiązaniu kontraktu w wyniku sprzedaży ziemi.56  Chłop stawał się człowiekiem wolnym. Nie zdobyła się jednak Konstytucja 3 maja na proklamowanie wolności osobistej wobec ludności wiejskiej. Można jednak zwrócić uwagę, że przybysze z zewnątrz, osiedlając się w kraju, uznawani byli za ludzi wolnych.57 Uznano przy tym chłopów za członków wspólnoty narodowej.

Kształtowanie narodu szlachecko-mieszczańskiego oraz koncepcja kontraktów na gruncie przekształceń agrarnych, to rozwiązania dość niepostrzeżenie wprowadzające kraj  na lekko zarysowaną ścieżkę przemian antyfeudalnych.  Zwraca uwagę fakt, iż polska rzeczywistość republikańska wraz z całą jej przeszłością sprzyjała temu, iż przybierały one bardziej wolnościowy charakter niż w innych krajach Europy środkowo-wschodniej.58

Ustawa Rządowa umacniała dotychczasowy pakiet praw obywatelskich przysługujących szlachcie (nietykalność osobista, wolność słowa i druku, tolerancja religijna), podnosząc zarazem problem powinności obywatelskich (obowiązek obrony państwa,  posłuszeństwo wobec prawa,  obowiązek pracy i przedsiębiorczości).

Konstytucja 3 maja (Jan Matejko). Wojciech Wiktor Szczygielski
Konstytucja 3 maja (Jan Matejko)
Medale wybite z okazji uchwalenia Konstytucji 3 maja. Wojciech Wiktor Szczygielski
Medale wybite z okazji uchwalenia Konstytucji 3 maja

Czołowy badacz dziejów Sejmu Wielkiego, Bogusław Leśnodorski, oceniał, iż  najistotniejsze osiągnięcie ustawodawstwa trzeciomajowego widzieć by należało w tym, iż: „Wprowadzało zaporę dla rządów magnaterii. Obalało jej oligarchię. Budowało nowy, sprawniejszy od poprzedniego, aparat rządowo-administracyjny.”59

Okres pokonstytucyjny wykazał w jak wielkim stopniu zaangażowała się szlachta w wykorzystanie wcześniejszych uzgodnień kompromisowych co do możliwości wnoszenia  uzupełnień do uchwalonej już Konstytucji. Ustawodawczym przyzwoleniem dla tychże działań była Deklaracja Stanów Zgromadzonych,60 przyjęta zapewne na sesji trzeciomajowej a nie dwa dni później, jak dotychczas sądzono.61  Najbardziej spektakularnym przejawem działań szlacheckich na rzecz uzupełnień Konstytucji 3 maja w duchu republikańskim była ustawa o Sejmie z 12 i 16 maja 1791 r.62  Akcentowała ona suwerenność sejmową w stopniu znacznie przewyższającym to co zaprezentowała Ustawa Rządowa.63  Silnie podkreślić należy fakt, że o jej przyjęciu zadecydowali zwolennicy Konstytucji 3 maja.64 Pogłębiona suwerenność sejmowa odzwierciedlała bliskie szerokim kręgom szlacheckim wyobrażenia o zasadzie: „jednolitego tworzenia woli państwowej w Sejmie”65. Elita szlachecka dążyła do powiązania bliskich szerokim kręgom szlacheckim wyobrażeń o jedności władzy w Sejmie z  monteskiuszowską zasadą rozdzielności władz, lansowaną przez króla i  odzwierciedlającą zachodnie wzorce ustrojowe. W rezultacie wykształcony w trakcie sesji trzeciomajowej model ustrojowy monarchii konstytucyjnej ewoluował w kierunku monarchii konstytucyjno-parlamentarnej.

Należy jednak mieć na uwadze fakt, że uchwalenie Konstytucji 3 maja nie zamykało procesu reformatorskiego. Atmosfera wzajemnego współdziałania szlachty i króla na rzecz wykształcenia Ustawy Rządowej, sprzyjała dalszym przemianom. Znalazły one wyraz, z jednej strony w zwieńczeniu usiłowań szlacheckich na rzecz wykształcania rzeczywistej demokracji szlacheckiej w postaci przedsiębranych na przełomie lat 1791 i 1792 reform: królewszczyzn66 i sądownictwa,67 o wyraźnym wydźwięku antymagnackim, z drugiej zaś – w urealnieniu bliskiej królowi i elicie szlacheckiej, progresji reformatorskiej, najpełniejszą wizją której była kołłątajowska koncepcja trzech konstytucji: politycznej, ekonomicznej i moralnej.68  W październiku 1791 r. przesądzono o nowym federacyjnym charakterze Rzeczypospolitej jako państwie polsko-litewskim, nadając Litwie status równorzędny z obu prowincjami Korony łącznie.69  Daleko zaawansowane prace nad Kodeksem Stanisława Augusta70  i statusem ludności żydowskiej w Rzeczypospolitej,71 nie doszły do skutku z uwagi na agresję zbrojną Rosji wobec Rzeczypospolitej (18 maja 1792 r.).

Konstytucja 3 maja, uzyskała akceptację prowincjonalnej szlachty w trakcie sejmików lutowych 1792 r.72 Powszechna aprobata Ustawy Rządowej wieńczyła dzieło reformy konstytucyjnej. Szlachecko-królewski kompromis konstytucyjny okazywał się przedsięwzięciem  posiadającym silne umocowanie społeczne.

Reasumując, można powiedzieć, że Konstytucja 3 maja, jako wyraz kompromisu szlachecko-królewskiego,73 zrodziła się ze skorelowania wypracowanego przez Stanisława Augusta projektu konstytucyjnego, wspartego na założeniach monarchicznych, z bliskimi szlachcie racjami republikańskimi wzbogaconymi, dzięki inicjatywom elity szlacheckiej, o standardy reformatorskie proweniencji zachodniej.

Przypisy

1 Ujęcie takie zaprezentowałem w pracy: W. Szczygielski, Sejm Wielki (1788-1792). Studium z dziejów łagodnej rewolucji, Łódzkie Towarzystwo Naukowe, [Łódź] 2015. Tekst niniejszy nawiązuje w sposób bezpośredni do opracowanego przeze mnie blogu: Sejm Wielki jako przejaw łagodnej rewolucji, cz. II.

2 O królu jako autorze Konstytucji i współudziale innych osób (Ignacego Potockiego, Hugona Kołłątaja i Scypiona Piattolego) w jej opracowaniu: E. Rostworowski, „Marzenie dobrego obywatela” czyli królewski  projekt konstytucji, [w:] idem, Legendy i fakty XVIII w., Warszawa 1963, s. 463-464 oraz passim.

W. Szczygielski, U progu przełomu politycznego w obradach Sejmu Wielkiego w początkach drugiej połowy roku 1790, „Przegląd Nauk Historycznych” 2014, R. XIII, nr 1, s. 63 i n. Należy mieć na uwadze fakt, iż szlachecka formacja parlamentarna, akcentując  własne racje republikańskie, okazała się podmiotem politycznym nie potrafiącym wypracować całościowo pojmowanej ustawy zasadniczej. Stąd zmuszona była przypisywać się do projektów konstytucyjnych, czy to Puławian, czy też króla.

4 O obradach  Sejmu Wielkiego prowadzących ku rzeczywistej demokracji szlacheckiej (uwolnionej od dominacji magnatów): B. Leśnodorski, Dzieło Sejmu Czteroletniego (1788-1792). Studium historyczno-prawne, Wrocław 1951, s.  298 (por. też: s. 11, 165, 444). Najbardziej konsekwentnym, spośród liderów politycznych Rzeczpospolitej, rzecznikiem szlacheckiej wizji przemian reformatorskich, wspartych na założeniach antymagnackich,  był Hugo Kołłątaj (W. Szczygielski, Cele   lewicy   polskiej   u   schyłku   XVIII  wieku,  [Łódź 1975], s. 13 i n.).

5 Oligarchiczno-republikański program Puławian nawiązywał do koncepcji ustrojowych Familii i Nowej Familii (W. Szczygielski, U progu przełomu politycznego …, s. 66 i n.), odwoływał się do wiodącej w strukturach ustrojowych Rzeczypospolitej roli Sejmu, zmierzał do osłabiania pozycji króla w państwie, przyznawał Straży Praw uprawnienia zaledwie dozorze (Z. Szcząska, Ustawa  Rządowa   z   1791   r.,  [w:]  Konstytucje  Polski.  Studia   monograficzne  z dziejów polskiego konstytucjonalizmu,  [t.]  1,  pod   red. M. Kallasa, Warszawa 1990, s. 36-37).

  6 O wydarzeniach sejmowych z końca sierpnia i pierwszej połowy września 1790 r., zmierzających do przywrócenia królowi uprawnień nominacyjnych wbrew pierwotnemu stanowisku Puławian: W. Szczygielski, Sejm Wielki wobec uprawnień nominacyjnych Stanisława Augusta (sesje parlamentarne poprzedzające finalną decyzję sejmową z 13 września 1790 roku), [w:] Sic erat in votis. Studia i szkice ofiarowane Profesorowi Zbigniewowi Anusikowi w sześćdziesiątą rocznicę urodzin. Rzeczpospolita w czasach nowożytnych, pod red. M. Karkochy i P. Robaka, Łódź 2017, s. 385 i n.; idem,   Debata sejmowa   z  13  września  1790 roku (artykuł przygotowany do druku).

E. Rostworowski,  op. cit., s. 338   (również:   s. 342), 346, 354  i  n.,  359.

8 O królewskiej wizji monarchii konstytucyjnej: H. Izdebski, Kolegialność i jednoosobowość w zarządzie centralnym państwa nowożytnego, [Warszawa] 1975, s. 50; Z. Szcząska, op. cit., s. 25. J. Michalski, Stanisław August Poniatowski, Warszawa 2009, s. 58.

W. Szczygielski, U progu przełomu politycznego …, s. 74 i n. 

10  W. Szczygielski, Sejm Wielki …, s. 91 i n. Zob. o pojęciu parlamentarnych predyspozycji reformatorskich, tak jak rozumiem   je w niniejszym opracowaniu: ibidem: s. 39-40.

11  H. Izdebski, Konstytucja Trzeciego Maja wśród konstytucji wieku Oświecenia [w:] Konstytucja 3  Maja. Prawo – polityka – symbol. Materiały z sesji Polskiego Towarzystwa   Historycznego   na Zamku  Królewskim w Warszawie 6 – 7 maja 1991, pod red. A. Grześkowiak- Krwawicz, Warszawa 1992,  s. 22.

 12  O sekwencji wydarzeń sejmowych, jakie zawładnęły obradami sejmowymi na przełomie lat 1790 i 1791 r.:  W. Kalinka, Sejm Czteroletni, t. 2, Warszawa 1991, s. 431 i n.;  W. Szczygielski,  Kilka  uwag  o  odnowionej  konfederacji  sejmowej z przełomu lat 1790-1791,  [w:]  Historia  na  źródłach  oparta. Studia ofiarowane Profesorowi Tadeuszowi Srogoszowi w 65. rocznicę urodzin, pod red. A. Stroynowskiego, Częstochowa 2017, s. 705 i n.

13  W. Kalinka, op. cit., t. 2, s. 427; E. Rostworowski, op. cit., s. 344-345. Zob. też: W. Szczygielski, Ze studiów nad postawami politycznymi posłów drugiej kadencji   Sejmu Wielkiego w początkach 1791 roku, [w:] O prawie  i  jego dziejach  księgi dwie. Studia ofiarowane Profesorowi Adamowi Lityńskiemu w   czterdziestopięciolecie pracy naukowej   i siedemdziesięciolecie  urodzin,   Księga I, Białystok  2010, s. 544.

14 Dyaryusz Sejmu ordynaryjnego pod związkiem Konfederacyi Generalnej Obojga Narodów w podwójnym posłów składzie zgromadzonego w Warszawie od dnia 16 grudnia roku 1791 (właściwie: 1790), [wyd. A. Siarczyński], t. I, cz. I, Warszawa [1791], s. 326 (głos Onufrego Morskiego, kasztelana kamienieckiego na sesji z 7 I 1791 r.).

 15 Konserwatywny charakter instrukcji poselskich budził poważne rozczarowanie liderów politycznych Rzeczypospolitej z królem na czele (np.: E. Rostworowski, Ostatni król Rzeczypospolitej. Geneza i upadek Konstytucji 3 maja, Warszawa [1966], s. 190).

16  W. Szczygielski,  Sejm Wielki …, s. 101. Zaistnienie takiej sytuacji, jak można mniemać, bliskie było szerokim kręgom społeczności szlacheckiej. Zwraca bowiem uwagę fakt, że przedsejmikowa publicystyka, związana  z dokonującymi się zmianami sejmowymi, apelowała przede wszystkim o wyłonienie proreformatorsko zorientowanego składu poselskiego, wyraźnie wskazując, że priorytet polityczny sejmików listopadowych tkwi w procesie wyborczym, nie zaś w walce o instrukcje  (W. Szczygielski, Ze studiów nad postawami politycznymi posłów drugiej kadencji …s.  538-539).

17 W. Szczygielski, Z badań nad początkami obrad Sejmu Wielkiego, „Przegląd Nauk Historycznych”, 2008, R. VII, nr 1, s. 81-82.

18  Dziennik   czynności   Sejmu   głównego  ordynaryjnego   warszawskiego   pod związkiem   Konfederacyi   Obojga   Narodów   agitującego  się 1791, sesja z 4 I. Należy tu zauważyć, że zarówno król, jak i Ignacy Potocki sprzeciwiali się dalszej kontynuacji dyskusji nad prawami kardynalnymi (W. Kalinka, op. cit., t. 2, s. 431).

19 Szczególniejsze    rzeczy    Sejmu     blisko    czteroletniego …, t.   II,   Biblioteka Czartoryskich w Krakowie (dalej – BCz), rkps  2348, s. 222  (970).  O zaistniałej   w   początkach   stycznia  1791  r. sytuacji  sejmowej, przebiegu zaburzeń i ich konsekwencjach: W. Szczygielski, Kilka uwag o odnowionej konfederacji  sejmowej …, s. 713 i  n. Zob. też: idem, Ze studiów nad postawami  politycznymi   posłów drugiej kadencji …, s. 535 i n.

20  Szczególniejsze rzeczy …, t.II, BCz, rkps 2348, s. 222 (970).

21  Dyaryusz Sejmu ordynaryjnego … [wyd. A. Siarczyński], t. I, cz. I, s. 373 (sesja z 7 I).

22  B. Leśnodorski, op. cit., s. 291.

23   Dziennik   czynności   Sejmu1791, sesja z 4 I.

24 Gazeta pisana z Warszawy, 10 I 1791 r., Biblioteka Kórnicka Polskiej Akademii Nauk w Kórniku, (dalej – BK), rkps 1637, k. 15.

25 Ibidem. K. N. Sapieha opowiadając się za kontynuacją dyskusji nad prawami kardynalnymi,  tracił   na   popularności   (W. Szczygielski,   Kilka  uwag o odnowionej  konfederacji sejmowej …, s. 716).

26  Dziennik czynności Sejmu …, sesja z 4 I.

27  J. U. Niemcewicz, Pamiętniki czasów moich, wyd. J. Dihm, [Warszawa] 1957, t. I, s. 322.

28  Ibidem. 

29  Dziennik czynności Sejmu 1791, sesja z 4 I.

30  Gazeta pisana z Warszawy, 10 I 1791 r., BK, rkps 1637, k. 15.

31 Dziennik czynności Sejmu 1791, sesja z 4 I.  Wypowiedź ta wywołana była zapewne obiekcjami marszałka dotyczącymi zmiany porządku obrad sejmowych. Np. na sesji 7 I Stanisław Małachowski, prezentując publicznie swoje stanowisko co do oblaty praw kardynalnych, oddał głos, jako poseł sandomierski, w zgodzie z instrukcją, za kontynuacją dyskusji nad prawami kardynalnymi (Dyaryusz Sejmu  … 1791, [wyd. F. Siarczyński], t. I, cz. I, s. 348-349). Wątpliwości marszałka znane były niewątpliwie obradującym już na sesji z 4 I.

32  Dziennik czynności Sejmu1791, sesja z 4 I (wynik głosowania: 128:81 dla zwolenników opcji sejmikowej). Por.: W. Kalinka, op. cit., t. 2, s. 433. Błędny rezultat  głosowania, z uwagi na pomyłkę w podsumowaniu głosów poselskich, podaje: Dyaryusz Sejmu ordynaryjnego …,  [wyd. A. Siarczyński], t. I, cz. I, s. 318-319.

33  Głosowanie   w   dniu 7  I   zakończyło   się   zwycięstwem zwolenników opcji sejmikowej   stosunkiem   głosów: 174:88   (W.  Kalinka,  op.  cit.,  t.  2,  s. 433).

34    Gazeta   pisana   z   Warszawy,   10 I 1791 r., BK, rkps 1637, k. 15v.

35  B. Leśnodorski,  op. cit., s. 316.

36  Wypowiedź Franciszka Ksawerego Dmochowskiego (wdg.: E. Rostworowski, Ostatni król …, s. 237).

37  W. Szczygielski,   O  nową   formację władz wykonawczych państwa w dobie Sejmu Wielkiego (1788-1792), „Przegląd Humanistyczny” R. XLVI, nr 5, 2002, s. 43-44, passim.

38 E. Rostworowski, „Marzenie dobrego obywatela” …, s. 426. Zob. o nowocześnie pojmowanej zasadzie reprezentacyjnej – przypis 45.

39    H. Izdebski, Kolegialność i jednoosobowość …, s. 51;  idem,   Historia administracji, Warszawa1984, s. 32-33, 40;  Z. Anusik,   Kontrowersje  wokół składu personalnego Straży Praw  (Wpływ  uwarunkowań   międzynarodowych    na   sytuację wewnętrzną  w Rzeczypospolitej   w  ostatniej   fazie   obrad  Sejmu   Czteroletniego), [w] 200 lat Konstytucji   3  maja. Materiały   z   konferencji  naukowej,  pod red. M. Pawlaka, Bydgoszcz 1992, s. 94, 101.

40  Wdg:  A. Grześkowiak-Krwawicz, Deklaracja Stanów Zgromadzonych z 5 czy 3 maja 1791 roku?, „Kwartalnik Historyczny”, 1992, R. XCIX, nr 1, s. 106.

41  W. Szczygielski, Sejm Wielki …, s. 109, 160-161.

42  E. Rostworowski, „Marzenie dobrego obywatela …”, s. 463, passim. Zob. też na temat ucierania owego kompromisu uwagi: Z. Szcząska, op. cit., s. 43-45.

43   E. Rostworowski, „Marzenie dobrego obywatela …”, s. 463, passim.

44  A. Lityński, Sejmiki ziemskie 1764-1793. Dzieje reformy, Katowice 1988, s. 66 i n.

45  W. Szczygielski, Sejm Wielki …, s. 130. Tu też nieco szerzej o tym problemie (s. 125 i n.).

46  Najpełniejsze omówienie problematyki: K. Zienkowska, Sławetni i urodzeni. Ruch polityczny mieszczaństwa w dobie Sejmu Czteroletniego, Warszawa 1976,  passim. Zob. też: W. Szczygielski, Sejm Wielki …, s. 136-137 i n.

47 Prezentacja i omówienie postanowień konstytucyjnych: B. Leśnodorski,  op. cit., s. 220 i n.; E. Rostworowski, „Marzenie dobrego obywatela, s. 412 i n. ; Z. Szcząska, op. cit., s. 46 i n.; W. Szczygielski, Konstytucja 3 maja, [w:] Konstytucja 3 maja w tradycji i kulturze polskiej, pod red. A. Barszczewskiej-Krupy, [Łódź 1991], s. 15 i n.; idem, Sejm Wielki …, s. 154 i n. Zob. też: Ustawa rządowa, [w:] Vl, t. IX, s. 220-225 (obl. 5 V 1791 r.).

48  Zob. przypisy: 45, 54.

49  Zob. przypis: 39.

50  W. Szczygielski, Sejm Wielki …, s. 137, 138 i n.

51  Uprawnienia te przyznała mieszczanom ustawa miejska z kwietnia 1791 r. (A. Lityński, Samorząd szlachecki w Polsce XVII-XVIII wieku, „Kwartalnik Historyczny” 1992, z. 4, s. 32).

52 B. Leśnodorski, op. cit. , s. 164 (zob. też uwagi ogólne autora w powyższej kwestii – s. 295-298); Z. Szcząska, op. cit. , s. 58-59, 61.

53  W skład Sejmu wchodzić miało: 204 posłów oraz 130 senatorów (Z. Szcząska, op. cit., s. 59, 61). Przed Sejmem Wielkim w skład Sejmu wchodziło: 177 posłów oraz 158 senatorów (ibidem, s. 61).

54  A. Lityński, Sejmiki ziemskie …, s. 163.

55  Zob. o tej ostatniej kwestii: Dzieje Wielkopolski, t. I do roku 1793  pod red.  J. Topolskiego, Poznań 1969, s. 29  (tekst autorstwa  J. Topolskiego).   Zob. też J. Topolski, Model gospodarczy Wielkopolski  w  XVIII wieku: przykład regionu   rozwijającego się, [w:] Gospodarka polska a europejska w XVI- XVIII wieku, Poznań 1977, s. 281-282.

56  W. Szczygielski, Cele lewicy polskiej u schyłku XVIII wieku, [Łódź 1975], s. 79 i n., 96 i n., 98 i n. Oczywiście bezrolni posiadali status ludzi wolnych.

57  Z. Szcząska, op. cit., s. 53-54.

58 W. Szczygielski, Cele lewicy polskiej …, s. 8-9, 154, passim.

59  B. Leśnodorski, Dzieło Sejmu Czteroletniego …, s. 466.

60 W. Szczygielski, Sejm Wielki …, s. 109, 160-161. Por.: Deklaracya Stanów Zgromadzonych, [w:] Vl, t. IX,  s. 225-226 (obl. 5 V 1791 r.).

61  A. Grześkowiak-Krwawicz, op. cit., s. 105-111.

62 W. Smoleński,   Ostatni   rok   Sejmu   Wielkiego, Kraków 1897, s. 418 i n.; B. Leśnodorski, op. cit., s. 164; E. Rostworowski,  Ostatni król  …, s. 248; Historia sejmu polskiego, t. I.  Do schyłku szlacheckiej Rzeczypospolitej, pod red. J. Michalskiego, Warszawa 1984, s. 409 (rozdział autorstwa   J. Michalskiego); Z. Szcząska, op. cit., s. 58-59, 67; H. Izdebski, Konstytucja Trzeciego Maja …, s. 24.

63  B. Leśnodorski,  op. cit., s. 164.

64 W. Szczygielski, Wokół ustawy o Sejmie z 12 maja 1791 r., [w:] Władza i polityka  w czasach nowożytnych, pod red. Z. Anusika, Łódź 2011, s. 141, passim.

65 Zob. o tej zasadzie, stanowiącej kanon staropolskiej kultury politycznej: B. Leśnodorski, Parlamentaryzm w Polsce, Kraków 1947, s. 68.

66 W. Szczygielski,  Cele   lewicy   polskiej …, s   s. 48  i   n.;   A. Stroynowski, Reforma   królewszczyzn   na   Sejmie    Czteroletnim,   [Łódź 1979]   („Zeszyty Naukowe   Uniwersytetu   Łódzkiego,  Nauki Humanistyczno-Społeczne.  Folia Historica”, Seria I, nr 69), s. 42, 53-54, 61 i n.

67  B. Leśnodorski,   Dzieło  Sejmu  Czteroletniego …,  s. 348 i  n.;   J. Sobczak, Wielkopolskie sądy ziemiańskie, Warszawa 1977, s. 25 i n.; Z. Szcząska, op.  cit., s. 79 i n.

68  E. Rostworowski,  Ostatni król …, s. 249 i n.; W. Szczygielski, Cele lewicy polskiej …, s. 32, passim.

69  J. Malec, Szkice z dziejów federalizmu i myśli federalistycznej w nowożytnej Europie, [Kraków 2003], s. 131 i n.; Z. Szcząska, op. cit., s. 58.

70 W. Szafrański, Kodeks Stanisława Augusta. Studium historyczno-prawne, Poznań 2007, s. 318, passim.

71 J. Michalski, Sejmowe projekty reformy położenia ludności żydowskiej w Polsce w latach 1789-1792, [w:] Lud żydowski w narodzie polskim. Materiały sesji naukowej w Warszawie 15-16 września 1992, pod red. J. Michalskiego, Warszawa 1994, s. 43-44.

72  W. Szczygielski, Referendum trzeciomajowe. Sejmiki lutowe 1792 roku, Łódź 1994, s. 362, 380 i n., 397, passim.

73  Zob.   uwagi  na  temat   pojęcia   kompromisu   w   odniesieniu   do   dorobku reformatorskiego Sejmu Wielkiego: B. Leśnodorski, Dzieło Sejmu Czteroletniego , s. 466.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *