Konstytucja 3 maja jako kompromis szlachecko – królewski

Spoglądając na Konstytucję 3 maja przez pryzmat łagodnej rewolucji1, a więc  ruchu społecznego znajdującego wyraz w niebywałym wzroście aktywności politycznej ziemiańskiej szlachty, jawi się Ustawa Rządowa, jako rezultat wzajemnego przenikania się zapatrywań na reformę Rzeczypospolitej, z jednej strony oświeconej większości poselskiej obradującego Sejmu, z drugiej zaś króla.2

Stanisław Małachowski (Giovanni Lampi)
Stanisław Małachowski (Giovanni Lampi) marszałek Sejmu, marszałek konfederacji koronnej, skutecznie zabiegający o wykształcenie kompromisu konstytucyjnego zgodnego z założeniami łagodnej rewolucji
Kazimierz Nestor Sapieha
Kazimierz Nestor Sapieha, marszałek konfederacji litewskiej

Podstawy pod konstytucyjny  kompromis szlachecko-królewski, w tej postaci w jakiej został urzeczywistniony, położył przełom polityczny jaki zaistniał w obradach Sejmu w ciągu drugiej połowy 1790 r.A, B Pierwsza bowiem faza obrad sejmowych, związana z orientacją szlachty na polityczno-reformatorskie poczynania Potockich, zdawała się sprzyjać  urzeczywistnienia puławskiej wizji przemian. Przełom polityczny, o którym mowa, wyznaczały: kryzys zaufania społecznego wobec Potockich, orientacja szlachty na króla i przejmowanie inicjatywy konstytucyjnej przez Stanisława Augusta.3 Po przystąpieniu Stanisława Augusta, w marcu 1790 r., do sojuszu polsko-pruskiego, ziemiańska szlachta zainteresowana wypracowaniem rzeczywistej demokracji szlacheckiej, wspartej na konsekwentnie realizowanych rozwiązaniach antymagnackich4  oraz pogłębionej suwerenności Sejmu, dojrzała w królu bardziej wiarygodnego od Puławian jej rzecznika. Oligarchiczno-republikański program Potockich cieszący się w początkach obrad sejmowych znaczną wśród szlachty popularnością znalazł się w wyraźnym odwrocie.   Potoccy coraz częściej w ciągu roku 1790 pomawiani byli o tendencje oligarchiczne, o chęć wyzyskania reformy dla zawładnięcia państwem w imię własnych rodowych interesów. Pozbawieni, w wyniku znanej sesji z 13 września 1790 r., dotychczasowego poparcia szlacheckiego przekazali w początkach grudnia 1790 r. inicjatywę konstytucyjną w ręce monarchy.5 Rosnąca orientacja szlachty na króla sprzyjała ostrożnej jej otwartości na propozycje reformatorskie Stanisława Augusta, wsparte na założeniach monarchii konstytucyjnej.6 W sposób natomiast całkiem  oczywisty do programu królewskiego nawiązywała elita szlachecka, zainteresowana przybliżeniem rozwiązań ustrojowych  Rzeczypospolitej do oświeconych państw zachodnich.7 Dzięki jej inicjatywom odnawiana przez szeroki krąg poselski  demokracja szlachecka podlegała zarazem procesom unowocześniania. Sztandarowymi  osiągnięciami elity szlacheckiej u schyłku 1790 r. było wykształcenie parlamentarnych predyspozycji reformatorskich dla silnej władzy wykonawczej z królem na czele oraz zasady sukcesji tronu mającej zastąpić wolną elekcję. Na szczególną uwagę zasługuje fakt, iż wykazała się elita szlachecka nadzwyczajną wprost umiejętnością przekonywania do prezentowanych przez się racji programowych większości parlamentarnej. I ta okoliczność decydowała wprost o sukcesach polskiej łagodnej rewolucji jako ruchu społecznego. Przemiany inicjowane przez Sejm wsparte były, jak się przyjmuje na racjonalizacji tradycji narodowej i otwartości na zachodnie wzorce ustrojowe.8 W zaistniałej sytuacji obradujący Sejm wykazywał szereg zbieżności  z królewskim projektem konstytucyjnym, umożliwiając zbliżenie programowe obu podmiotów politycznych.

Tymczasem na przełomie lat 1790 i 1791 dokonały się poważne przeobrażenia Sejmu związane z upływającą dwuletnią kadencją jego obrad i one zadecydowały, w swej ostateczności, o  możliwości urzeczywistnienia ustawy zasadniczej w zgodzie z założeniami programowymi łagodnej rewolucji.  Ziemiańska szlachta, przedłużając obrady Sejmu wraz z konfederacją sejmową do czasu uchwalenia Konstytucji, zwróciła szczególną uwagę na powiększenie liczebne reprezentacji poselskiej. Zdecydowano o wyborach parlamentarnych, przewidując, iż nowo wybrani posłowie połączą się z dotychczasowymi i uformują Sejm o podwojonym składzie poselskim. Wybory odbyły się w połowie listopada 1790 r. i zakończyły się wielce znaczącym  zwycięstwem proreformatorskiej opcji politycznej. Przyjmuje się, że obóz reformy uzyskał niemal 2/3 ogółu mandatów poselskich.9 Nowo uformowany Sejm, dzięki podwojonej liczebności poselskiej, choć zorientowany na króla i prezentowany przez monarchę program reformatorski, stał się w jeszcze większym niż dotychczas stopniu Sejmem szlacheckim zabiegającym równocześnie o własne tożsamościowe cele republikańskie. Odnowiona konfederacja sejmowa otworzyła, po prostu, przed ziemiańską szlachtą realne szanse na silniejsze niż w pierwszej kadencji zaakcentowanie własnych racji programowych.

Tak bliskie szlachcie różnorakie tendencje reformatorskie urzeczywistniał Sejm, czy to w wyodrębnionych postanowieniach ustawodawczych, czy w wykształcanych, w toku obrad,  parlamentarnych predyspozycjach reformatorskich, sprzyjających realizacji określonych przemian. Ale węzłowy problem reformatorski pogłębionej suwerenności Sejmu wymagał rozwiązania konstytucyjnego. Wprawdzie obradujący Sejm, jako Sejm nieustający, rządzący, łączący władzę ustawodawczą z wykonawczą, odpowiadał wymogom rzeczywistej demokracji szlacheckiej, ale rzecz w tym, iż na mocy decyzji z 4 grudnia 1788 r. stanowił on doraźny jedynie, do czasu uchwalenia Konstytucji, organ ustrojowy państwa.10 Posiadał w rozumieniu liderów politycznych Rzeczypospolitej status Sejmu konstytuanty, dysponującego tylko do czasu   szczególnymi uprawnieniami. Po uchwaleniu ustawy zasadniczej ustąpić miał  miejsca Sejmowi gotowemu. W rezultacie walka o pogłębioną suwerenność Sejmu stawała się  dla ziemiańskiej szlachty w toku wykształcania przedkonstytucyjnego kompromisu, celem priorytetowym.

A więc w przeddzień ucierania ostatecznej wersji kompromisu konstytucyjnego, dzięki listopadowym wyborom sejmowym, pozycja polityczna szlacheckiej formacji parlamentarnej, podwojonej liczebnie,  uległa wyraźnemu wzmocnieniu. Dość niespodziewanie silnie już wykształconemu w wyniku powyższych wydarzeń, statusowi politycznemu ziemiańskiej szlachty w sukurs przyszły jeszcze zaburzenia parlamentarne do jakich doszło w początkach stycznia 1791 r.11

Otóż odnowiona konfederacja sejmowa, owiana wizją kształtowania rzeczywistej demokracji szlacheckiej a również usiłowaniami  na rzecz wsparcia królewskiego projektu konstytucyjnego, wniosła pod obrady sejmowe propozycje: reformy sejmikowej oraz zakończenia, toczonej od września 1790 r.,  dyskusji nad prawami kardynalnymi, lansowanymi przez Puławian. Reforma sejmikowa, o wyraźnym wydźwięku antymagnackim, wpisywała się w oczywisty sposób w realia rzeczywistej demokracji szlacheckiej. Co się zaś tyczy drugiej propozycji, to zakończenie rozważań nad  prawami kardynalnymi, wypracowanymi przez działającą pod auspicjami Ignacego Potockiego Deputację do Formy Rządu, odczytywane było  jako rozwiązanie kładące definitywny kres propozycjom reformatorskim proweniencji puławskiej. Umożliwić miało w swych konsekwencjach prezentację królewskiego projektu konstytucyjnego  na forum obrad sejmowych.

A więc gdy na sesji w dniu 4 stycznia 1791 r. prowadzący obrady marszałek wielki koronny Michał Mniszech wzbraniał się przed przeprowadzeniem głosowania w kwestii dotyczącej sejmików, posiadając wsparcie znacznej części senatu, wykazującego stosunek niechętny  wobec zasygnalizowanych zamierzeń szlacheckich, doszło do wybuchu gwałtowanych zaburzeń parlamentarnych, którym przewodził Stanisław Sołtyk, poseł  krakowski  drugiej kadencji, jeden z czołowych przedstawicieli elity szlacheckiej.

Stanisław August Poniatowski (Marcello Bacciarelli)
Stanisław August Poniatowski (Marcello Bacciarelli), król, autor uchwalonej przez Sejm Ustawy Rządowej, wspartej na założeniach monarchii konstytucyjnej

Jak podaje przekaz źródłowy Sejm pogrążył się we: „wrzawie i zamieszaniu”.12 Niemal natychmiast przerodziły się owe zaburzenia w poruszenia przekraczające pierwotne żądania realizacji założonego porządku dziennego sesji. Celem nadrzędnym elity szlacheckiej okazało się zademonstrowanie siły i mocy odnowionej konfederacji sejmowej w walce o najbardziej korzystny dla obradującej zborowości poselskiej kształt przyszłej konstytucji. Rzecz szła przede wszystkim o pogłębioną suwerenność sejmową. Ziemiańska szlachta dążyła po prostu  ku temu, aby przyszłe sejmy: „zachowały możliwie najwięcej tej władzy, którą Sejm Wielki skupiał w swych rękach.”13 Odnowiona konfederacja sejmowa  sięgnęła po najsilniejszy swój oręż, odwołując się do zaburzeń sejmowych i wizji wyodrębnionych obrad Izby Poselskiej pod prezydencją marszałka Stanisława Małachowskiego. Można tu zauważyć, iż wizja separatyzmu sejmowego, zgłaszanego w atmosferze gwałtowanych zaburzeń parlamentarnych, wykazywała się wyjątkowo wysoką skutecznością działania, pozwalając utrzymywać tok obrad sejmowych na pozycjach wyznaczanych założeniami programowymi łagodnej rewolucji. Tak było w początkach obrad sejmowych14 i tak wyglądała sytuacja u zarania roku 1791. Mowę programową wzywającą obradujących do separatystycznych obrad sejmowych wygłosił Stanisław Sołtyk, gorący zwolennik idei separatyzmu sejmowego,  jako argumentu przetargowego w pertraktacjach z liderami politycznymi Rzeczypospolitej w kwestii ucierania kompromisu konstytucyjnego. Porwał nią protestujących posłów, którzy istotnie zaczęli zmierzać ku Izbie Poselskiej niosąc na swych barkach marszałka Stanisława Małachowskiego. Rozdwojeniu obrad sejmowych zapobiegł król. W wysiłki mediacyjne Stanisława Augusta zaangażował się w ostateczności również Stanisław Sołtyk i w warunkach ogólnej orientacji szlachty na króla zaburzenia zostały wytłumione.

Pierwszoplanowa rola sprawcza poruszeń poselskich z początków stycznia 1791 r. w wykształceniu szlachecko-królewskiego kompromisu konstytucyjnego,  nie zawsze jest dostrzegana. Oczywiście nie można abstrahować  od istotnych szlachecko-królewskich zbieżności programowych  jakie niósł z sobą w kwestii o której mowa, całościowo pojmowany tok obradującego Sejmu. Nieco inaczej jednak należało by oceniać owe ogólniejsze uwarunkowania reformatorskie, do jakich dochodziło u schyłku pierwszej kadencji obrad sejmowych, inaczej – konkretną sytuację polityczną bezpośrednio sprzyjającą  konstytucyjnemu kompromisowi szlachecko-królewskiemu  i wprost wymuszającemu go, a wykształconą w  wyniku zaburzeń parlamentarnych z początków stycznia 1791 r.

Styczniowe poruszenia sejmowe wyniosły szlachecką formację parlamentarną do rangi podmiotu politycznego, który, jak się okazało, współzadecydował, razem  z liderami politycznymi Rzeczypospolitej, o ostatecznym kształcie kompromisu konstytucyjnego, zadawalającego obie strony. Znamienne świadectwo intencji, jakimi kierowała się,  wzniecając zaburzenia, elita szlachecka, odnaleźć można w wypowiedziach czołowych jej przedstawicieli. Np. Onufry Morski, kasztelan kamieniecki, nawiązując do zaburzeń sejmowych, jakie rozegrały się w Sejmie w dniu 4 stycznia, mówił na następnej sesji, zwracając się do króla: „jest zapał chwalebny Najjaśniejszy Panie w narodzie, trzymaj się narodu a będziesz wraz z nami szczęśliwym.”15  Oracja Onufrego Morskiego utrzymana w konwencji apelu skierowanego pod adresem Stanisława Augusta świadczy wymownie o wadze jaką przywiązywała elita szlachecka do wzmiankowanych poruszeń sejmowych. I istotnie  Stanisław August, w intencji utrzymania jedności obrad sejmowych, dążąc do uniknięcia w przyszłości tego rodzaju sytuacji jak ta z początków stycznia, zdecydował się podzielić sugestię kasztelana kamienieckiego, aby trzymać się narodu, przyzwalając na wykształcenie kompromisu satysfakcjonującego szlachecką formację parlamentarną. Liderzy polityczni Rzeczypospolitej zmierzali więc ku temu, aby powiązać uchwalenie królewskiego projektu konstytucyjnego, bez kłopotliwych dyskusji nad poszczególnymi segmentami ustawy,  z szerszą parlamentarną wypowiedzią szlachecką, akcentującą republikański charakter reformy. Rzecz  szła z jednej strony o kwestie merytoryczne, a więc przezwyciężenie podstawowych kontrowersji ustrojowych, dzielących oba podmioty polityczne, z drugiej – o uformowanie określonego trybu przyjęcia ustawy zasadniczej.

Co się tyczy kwestii merytorycznych, to wypracowano rozwiązania  godzące szlacheckie wyobrażenia o pogłębionej suwerenności Sejmu z królewskimi inicjatywami na rzecz wykształcenia silnej władzy wykonawczej.16   Ziemiańska szlachta, rozstając się, z wykształconą w początkach obrad sejmowych,  koncepcją Sejmu rządzącego na rzecz monteskiuszowskiej zasady podzielności władzy, nie rozstawała się bynajmniej z wizją, silniej lub słabiej, zaakcentowanych preferencji dla suwerennej władzy sejmowej. Przyzwolenie króla na zwichnięcie monteskiuszowskiej zasady równoważenia się władz i wykształcenie wyraźnie zaakcentowanej suwerenności Sejmu, rekompensowane było zgodą szlachecką na decyzyjne kompetencje Straży Praw, na jej uprawnienia kierownicze i zwierzchnie, wobec całej administracji, a nie tylko dozorcze, jak chciał Ignacy Potocki.  Elita szlachecka odwołując się do republikańskiej maksymy, iż: „Przy natężeniu władzy prawodawczej, to jest najwyższej  narodu władzy, powiększenie władzy wykonawczej niebezpiecznym być nie może”,17 wyrażała przyzwolenie dla uformowania silnej, zgodnie z ówczesnymi wyobrażeniami społecznymi, władzy wykonawczej z królem na czele. Należy jednak mieć na uwadze fakt, iż zgoda szlachty w tym względzie podbudowana była jej wyobrażeniami, dotyczącymi potrzeby wyraźnego rozgraniczenia władzy wykonawczej na sferę administracyjną i „rządową”, w ściślejszym tego słowa znaczeniu. Wykształcenie owych wyobrażeń ułatwiał w oczywisty sposób fakt funkcjonowania Komisji resortowych, w składzie szlachecko-senatorskim.  Szlachta zadawalając się przejęciem kontroli nad Komisjami resortowymi pozostawiała w gestii króla władzę typu rządowego. Stały się Komisje swego rodzaju stymulatorem reformatorskim w odniesieniu do całościowo pojmowanego aparatu „rządowo”- administracyjnego państwa.18

W kontekście prowadzonych tu rozważań nad kwestią ucierania wzajemnego kompromisu szlachecko-królewskiego, zwracają jeszcze uwagę  kwestie, o których niżej. Przyzwolenie króla na zaakcentowanie suwerenności Sejmu dokonywało się w warunkach pogodzenia się szlachty z  nowocześnie pojmowaną poselską zasadą reprezentacyjną, o czym jeszcze w dalszym ciągu rozważań.  Doszło w ten sposób do wykształcenia przewagi Sejmu nad sejmikami, na czym tak bardzo zależało królowi.19  Atmosfera przyzwolenia parlamentarnego dla  powyższego rozwiązania reformatorskiego w przeddzień uchwalenia Ustawy Rządowej była tak oczywista, iż umożliwiła Stanisławowi Augustowi wprowadzenie do wnoszonego pod obrady sejmowe projektu konstytucyjnego znanego zapisu o posłach jako reprezentantach narodu.  I było to jedno z najdonioślejszych osiągnięć w zakresie wzajemnego przenikania się zapatrywań na reformę Rzeczypospolitej obu podmiotów politycznych noszących znamiona szlachecko-królewskiego kompromisu konstytucyjnego. Zarazem należy mieć na uwadze fakt, że przyzwolenie poselskie dla zasady reprezentacyjnej dokonywało się w sytuacji znaczonej zgodą króla na znaczące powiększenie autonomii Komisji resortowych. Chodzi mianowicie o postanowienie dotyczące personalnej rozdzielczości kierowniczych funkcji rządowych i administracyjnych, pozbawiające wchodzących w skład Straży Praw ministrów bezpośrednich prerogatyw kierowniczych w stosunku do poszczególnych Komisji.20 I chociaż postanowienie to nie naruszało wypracowanej zasady zwierzchnich kompetencji Straży wobec Komisji, to jednak uniemożliwiało przekształcenie jej w organ władzy zbliżony do nowocześnie pojmowanej rady ministrów. Funkcje faktycznych kierowników resortów pełnili bowiem jedynie (z uwagi na brak odpowiednich Komisji rządowych) ministrowie: spraw zagranicznych i sprawiedliwości oraz prymas w zakresie edukacji narodowej.  Generalnie rzecz biorąc można powiedzieć, że  obradujący Sejm zmierzał do wpisania rzeczywistej demokracji szlacheckiej w ramy królewskiego projektu konstytucyjnego. Stanisław August, wykazując zrozumienie dla szlacheckich racji republikańskich,  chcąc uniknąć na przyszłość takiej sytuacji jak ta z początków stycznia 1791 r., skłonny był osadzić wypracowany przez się projekt konstytucyjny w realiach unowocześnionej demokracji szlacheckiej.

Druga warstwa kompromisu dotyczyła natomiast trybu przyjęcia Konstytucji. Zdecydowano więc o konieczności, całościowego zaakceptowania królewskiego projektu Ustawy Rządowej w tej postaci w jakiej będzie wnoszony pod obrady sejmowe w trakcie sesji konstytucyjnej, przewidując jednak, iż uchwalona ustawa zasadnicza podlegać będzie pewnym uzupełnieniom w okresie pokonstytucyjnym, w zgodzie z intencjami ziemiańskiej szlachty. Zdecydowano bowiem, jak utrzymuje się w literaturze przedmiotu: „włączenie do konstytucji uzupełniających ją praw szczegółowych, które sejm ustanowi później.”21 Wyrazem tej warstwy kompromisu stała się Deklarację Stanów Zgromadzonych, uchwalona zapewne 3 a nie 5 maja, jak dotychczas sądzono.22  W rezultacie król uzyskiwał satysfakcję z możliwości przeforsowania autorskiego projektu konstytucyjnego, bez żadnych uzupełnień, w warunkach wykluczających groźbę separatyzmu sejmowego.

Hugo Kołłątaj (Jan Pfeiffer)
Hugo Kołłątaj (Jan Pfeiffer), współautor Konstytucji 3 maja, główny rzecznik szlacheckiej wizji przemian reformatorskich, skutecznie kojarzący unowocześnioną demokrację szlachecka z królewskim projektem konstytucyjnym

Ziemiańska szlachta zadawalała się możliwością wniesienia republikańskiej korekty do uchwalonej już ustawy zasadniczej w najbliższej przyszłości.  Przyjęcie Ustawy Rządowej przez obradujący Sejm zostało przesądzone.

Najbardziej autentycznym i znaczącym orędownikiem szlacheckiej wizji przemian reformatorskich, w toku ucierania, prezentowanego tu, przedkonstytucyjnego kompromisu, był Hugo Kołłątaj, wspierany przez Stanisława Małachowskiego, marszałka Sejmu. 

Ignacy Potocki (Mateusz Tokarski)
Ignacy Potocki (Mateusz Tokarski), przywódca Puławian, współautor Konstytucji 3 maja, zwolennik konstytucyjnych rozwiązań republikańskich

Szczególnie silne zaangażowanie w wypracowanie końcowej, ostatecznej wersji ustawy zasadniczej, wyniosło go na pozycje współautora Konstytucji 3 maja.23   Jednocześnie jednak należy mieć na uwadze fakt, iż w ustawie zasadniczej znalazło się  szereg treści republikańskich proweniencji puławskiej. Pomimo tego, iż Potoccy znaleźli się w odwrocie politycznym, republikańska warstwa oligarchiczno-republikańskiego programu Puławian, urzeczywistniana w pierwszej fazie obrad sejmowych, posiadła na tyle silne umocowanie parlamentarne, iż ich przełożenie, w mniejszym lub szerszym zakresie,  na zapis konstytucyjny, było w praktyce kwestią przesądzoną. Intensywne zabiegi, głównego inspiratora owych rozwiązań, Ignacego Potockiego, na rzecz usytuowania ich w ustawie zasadniczej, pozwalają uznać go, obok Hugona Kołłątaja,  za współautora Konstytucji 3 maja.24 

Scypione Piatolli
Scypione Piatolli, Włoch z pochodzenia , początkowo związany z Ignacym Potockim, później z królem, zakulisowy działacz polityczny, uznawany za współautora Konstytucji 3 maja
Stanisław Sołtyk (Józef Grassi)
Stanisław Sołtyk (Józef Grassi), poseł krakowski, przywódca zaburzeń sejmowych z początku 1791 r., lansujący koncepcje separatystycznych obrad Izby Poselskiej, wymuszający optymalny dla szlachty kompromis konstytucyjny

Zanim doszło do uchwalenia Konstytucji 3 maja, Sejm powziął dwie bardzo ważne decyzje, dotyczące reformy sejmikowej i miejskiej. Na mocy tej pierwszej, z marca 1791 r., o wyraźnym wydźwięku antymagnackim, pozbawiono uprawnień politycznych dyspozycyjną wobec wielkich imion magnackich nieposesoryjną szlachtę25 oraz parlamentarne predyspozycje reformatorskie dla nowocześnie pojmowanej zasady reprezentacyjnej.26 Inicjatywę w  wykształceniu  owych predyspozycji przypisać należy  Piusowi Kicińskiemu, posłowi liwskiemu. Zasada reprezentacyjna, obok koncepcji sukcesji i wizji silnej władzy wykonawczej wchodziła w skład szerzej pojmowanego pakietu programowego elity szlacheckiej, zmierzającej do  unowocześnienia ustrojowego Rzeczypospolitej. Natomiast druga decyzja, dotycząca reformy miejskiej, z kwietnia tegoż  roku,27  przyznawała mieszczaństwu rozbudowany samorząd oraz podstawowe prawa obywatelsko-wolnościowe z ograniczonymi prerogatywami politycznymi. Uzyskali mieszczanie prawo do wyboru plenipotentów, którzy weszli w skład Komisji Policji i Skarbu oraz Asesorii28 (organ sądowy), a delegaci miejscy mieli brać udział w pracach komisji porządkowych cywilno-wojskowych, a więc w terenowych organach władzy administracyjnej.29 Ustawa  wpisywała się w usiłowania wszystkich proreformatorsko zorientowanych sił politycznych na rzecz kształtowania narodu szlachecko-mieszczańskiego. W tym nurcie działań postrzegać by też należało przewidziane nobilitacje dla zasłużonych mieszczan.  I chociaż nie udało się wprowadzić przedstawicieli miast do Sejmu, jako pełnoprawnych posłów, do czego parła elita szlachecka, to jednak reforma, posiadała charakter rozwiązania na miarę europejską, nadając odnawianej demokracji szlacheckiej prawdziwie nowatorski charakter.

Uchwalenie Ustawy Rządowej to suwerenna decyzja obradującego Sejmu przyjmującego królewski projekt konstytucji.30 Wykształcono nowoczesny, oświeceniowy model państwa.

Zaprzysiężenie Konstytucji 3 maja
Zaprzysiężenie Konstytucji 3 maja (Johan Friedrich Bolt wg. rysunku Gustava Friedricha Amaliusa Tauberta, 1792 r.)

Władzę ustawodawczą powierzono Sejmowi zawsze gotowemu, podejmującemu decyzje większością głosów. Zaprowadzono nowocześnie pojmowaną zasadę reprezentacji. Uformowano silną władzę wykonawczą typu rządowego, o charakterze ministerialnym,  w postaci Straży Praw z królem na czele i zdaniem królewskim zawsze przeważającym, choć wymagającym kontrasygnaty  jednego z ministrów. Wprowadzono zasadę odpowiedzialności konstytucyjnej i politycznej ministrów. Zniesiono wolną elekcję na rzecz sukcesji tronu. Administrację centralną państwa powierzono Komisjom resortowym podporządkowanym zwierzchniej i kierowniczej władzy Straży Praw.  Wysoki stopień samodzielności dziania Komisji i ścisłe  jej  powiązanie  z Sejmem decydowały o tym, iż utożsamiane były przez szlachtę z wizją zastępczej  wobec Sejmu formacji władz wykonawczych państwa. Zapewniając szlachcie udział zarządzie centralnym państwa, stały się Komisje rozwiązaniem ustrojowym urealniającym jej wyobrażenia o państwie obywatelskim.31    Konstytucja stała na gruncie monteskiuszowskiej koncepcji podzielności władzy, ale jej równoważenie się zwichnięte zostało na rzecz suwerenności Sejmu, jego przewagi nad innymi władzami oraz przewagi izby poselskiej nad senatorską. Król przestał być odrębnym stanem sejmowym; przewodniczył obradom senatu. Zlikwidowano możliwość zwoływania sejmów skonfederowanych. Włączono do Konstytucji wcześniej uchwalone ustawy: sejmikową i miejską. Ta pierwsza rozszerzona została przez wspomnianą wyżej, zasadę nowocześnie pojmowanej reprezentacji.32  Niewiele uczyniono dla ludności chłopskiej, przyznając jednak mieszkańcom wsi opiekę państwowo-prawną, zapowiadając jednocześnie możliwość zawierania kontraktów między panem a chłopem.33

Alegoria Konstytucji 3 maja (Daniel Chodowiecki, 1792 r.)
Alegoria Konstytucji 3 maja (Daniel Chodowiecki, 1792 r.)

Ustawa Rządowa umacniała dotychczasowy pakiet praw obywatelskich przysługujących szlachcie (nietykalność osobista, wolność słowa i druku, tolerancja religijna), podnosząc zarazem problem powinności obywatelskich (obowiązek obrony państwa,  posłuszeństwo wobec prawa,  obowiązek pracy i przedsiębiorczości).

Konstytucja 3 maja (Jan Matejko)
Konstytucja 3 maja (Jan Matejko)

Przedsięwzięte na przełomie lat 1791 i 1792 reformy: królewszczyzn34   i sądownictwa,35  o wyraźnym wydźwięku antymagnackim, dopełniały przemian trzeciomajowych. Konstytucja 3 maja wraz z ustawami towarzyszącymi i całokształt reform obradującego Sejmu uzyskały, w lutym 1792 r.,  aprobatę sejmików.36

Czołowy badacz dziejów Sejmu Wielkiego, Bogusław Leśnodorski, oceniał, iż  najistotniejsze osiągnięcie ustawodawstwa trzeciomajowego widzieć by należało w tym, iż: „Wprowadzało zaporę dla rządów magnaterii. Obalało jej oligarchię. Budowało nowy, sprawniejszy od poprzedniego, aparat rządowo-administracyuny.”37

Łagodna rewolucja, unicestwiając oligarchię magnatów, akcentując suwerenność Sejmu, wykształcała rzeczywistą, unowocześnioną demokrację szlachecką, godząc ją  z królewskim projektem konstytucyjnym. W rezultacie formowała nowe oblicze ustrojowe Rzeczypospolitej. Ziemiańska szlachta, korzystając z przedkonstytucyjnych uzgodnień, dokonała szeregu uzupełnień uchwalonej Konstytucji o wyraźnym wydźwięku republikańskim.  Znalazły one swój spektakularny wyraz w uchwalonej 12 i 16 maja 1791 r. ustawie o Sejmie,38 w wyniku której dokonano pogłębionej suwerenności Sejmu w stopniu znacznie przewyższającym to co postanowiono w Konstytucji majowej, a więc w postaci bliskiej sejmowładztwu czy sejmokracji.39  Ustawa jawi się jako wyraz poselskich usiłowań na rzecz powiązania monteskiuszowskiej koncepcji rozdzielności władz z szlacheckimi  wyobrażeniami  o zasadzie: „jednolitego tworzenia się woli państwowej” w Sejmie, stanowiącej kanon staropolskiej kultury politycznej.40

Należy mieć na uwadze fakt, że prezentowane tu szlachecko-królewskie uzgodnienia przedkonstytucyjne, jawiące się w postaci kompromisu, były, w gruncie rzeczy, jak się przyjmuje, rezultatem: „wypadkowej sił”41  istniejących między obu podmiotami politycznymi, tj. szlachecką formacją parlamentarną, niebywale wzmocnioną w wyniku wyborów z listopada 1790 r., a królem. Siła i moc odnowionej konfederacji sejmowej, pokonstytucyjne działania szlachty na rzecz pogłębienia suwerenności Sejmu powodowały, że wykształcony w trakcie sesji trzeciomajowej model ustrojowy monarchii konstytucyjnej, lansowany przez króla, zaczął ewoluować, za przyzwoleniem Stanisława Augusta, w kierunku monarchii konstytucyjno-parlamentarnej.


Przypisy:

1 Ujęcie takie zaprezentowałem w pracy: W. Szczygielski, Sejm Wielki (1788-1792). Studium z dziejów łagodnej rewolucji, Łódzkie Towarzystwo Naukowe, [Łódź] 2015. Przedstawione tu studium wspiera się na jej ustaleniach merytorycznych (nie zamieszczam jednak, z jednym wyjątkiem, odnoszących się   do niej przypisów, chcąc ograniczyć ich liczbę).

O królu jako autorze Konstytucji i współudziale innych osób (Ignacego Potockiego, Hugona Kołłątaja i Scypiona Piattolego) w jej opracowaniu: E. Rostworowski, „Marzenie dobrego obywatela” czyli królewski  projekt konstytucji, [w:] idem, Legendy i fakty XVIII w., Warszawa 1963, s. 463-464 oraz passim.

W. Szczygielski, U progu przełomu politycznego w obradach Sejmu Wielkiego w początkach drugiej połowy roku 1790, „Przegląd Nauk Historycznych” 2014, R. XIII, nr 1, s. 63 i n.

4 B. Leśnodorski, Dzieło Sejmu Czteroletniego (1788-1792). Studium historyczno-prawne, Wrocław 1951, s. 11, 298, 467. Najbardziej konsekwentnym, spośród liderów politycznych Rzeczpospolitej, rzecznikiem szlacheckiej wizji przemian reformatorskich,  wspartych na założeniach antymagnackich,   był   Hugo Kołłątaj (W. Szczygielski, Cele   lewicy   polskiej   u   schyłku   XVIII   wieku, [Łódź 1975], s. 13 i n.).

E. Rostworowski,  op. cit., s. 338 (również: s. 342), 346, 354 i n., 359. Por. też: W. Szczygielski, Sejm Wielki wobec uprawnień nominacyjnych Stanisława Augusta (sesje parlamentarne poprzedzające finalną decyzję sejmową z 13 września 1790 roku) – w druku

O królewskiej wizji monarchii konstytucyjnej: J. Michalski, Stanisław August Poniatowski, Warszawa 2009, s. 58. Zob. też: Z. Szcząska,  Ustawa   Rządowa z 1791   r.,   [w:]  Konstytucje  Polski.  Studia   monograficzne  z dziejów polskiego konstytucjonalizmu, [t.] 1, pod red. M. Kallasa, Warszawa 1990, s. 25.

W. Szczygielski, U progu przełomu politycznego …, s. 74 i n.              

H. Izdebski, Konstytucja Trzeciego Maja wśród konstytucji wieku Oświecenia, [w:] Konstytucja 3  Maja. Prawo – polityka – symbol. Materiały z sesji Polskiego Towarzystwa Historycznego na Zamku Królewskim w Warszawie 6 – 7 maja 1991, pod red. A. Grześkowiak- Krwawicz, Warszawa 1992,  s. 22.

 9  W. Kalinka, Sejm Czteroletni, t. 2, Warszawa 1991, s. 427; E. Rostworowski, op. cit.,s.344-345. Zarazem rozczarowanie liderów politycznych Rzeczypospolitej z króle na czele, budził konserwatywny charakter instrukcji poselskich (np.: E. Rostworowski, Ostatni król Rzeczypospolitej. Geneza i upadek Konstytucji 3 maja, Warszawa [1966], s. 190). W praktyce fakt ten nie zaciążył jednak ujemnie na dalszym reformatorskim biegu obrad sejmowych.

10  W. Szczygielski,  Z badań nad początkami obrad Sejmu Wielkiego, „Przegląd Nauk Historycznych”, 2008, R. VII, nr 1, s. 81-82.

11 O zaistniałej w początkach stycznia 1791 r. sekwencji wydarzeń sejmowych: W. Kalinka, op. cit., t. 2, s. 431 i n. Zob.  też: W. Szczygielski,  Ze studiów nad postawami   politycznymi posłów drugiej kadencji Sejmu Wielkiego w początkach 1791 roku,  [w:]   O prawie  i  jego   dziejach   księgi   dwie.   Studia   ofiarowane Profesorowi  Adamowi   Lityńskiemu  w czterdziestopięciolecie pracy naukowej i siedemdziesięciolecie  urodzin,   Księga  I,   Białystok  2010,   s. 540 i n. Uszczegółowioną   wersję   wydarzeń   przedstawiam  w złożonej do druku pracy: Kilka uwag o odnowionej konfederacji sejmowej z przełomu lat 1790-1791.

12 Szczególniejsze rzeczy Sejmu blisko czteroletniego …, t. II, Biblioteka Czartoryskich w Krakowie, rkps 2348, s. 222 (970).

13  B. Leśnodorski, op. cit., s. 291.

14  W. Szczygielski, Z badań nad początkami obrad Sejmu Wielkiego, s. 36 i n., 60 i n.

15  Gazeta   pisana   z   Warszawy,   10 I 1791 r.,   Biblioteka  Kórnicka   Polskiej Akademii Nauk w Kórniku, rkps 1637, k. 15v.

16  B. Leśnodorski,  op. cit., s. 316. Program Puławian przewidywał, iż Straż Praw wyposażona będzie w uprawnienia dozorcze (Z. Szcząska,  op. cit., s. 37).

17  Wypowiedź Franciszka Ksawerego Dmochowskiego (wdg.: E. Rostworowski, Ostatni król …, s. 237).

18 W. Szczygielski,   O  nową   formację   władz  wykonawczych państwa w dobie Sejmu Wielkiego (1788-1792), „Przegląd Humanistyczny” R. XLVI, nr 5, 2002, s. 43-44, passim.

19  E. Rostworowski, „Marzenie dobrego obywatela” …, s. 426.

20 H. Izdebski, Kolegialność i jednoosobowość w zarządzie centralnym państwa nowożytnego, [Warszawa] 1975, s. 51;  idem,   Historia administracji, Warszawa 1984, s. 32-33, 40;  Z. Anusik,   Kontrowersje  wokół składu personalnego Straży Praw  (Wpływ  uwarunkowań   międzynarodowych    na   sytuację wewnętrzną  w Rzeczypospolitej   w  ostatniej   fazie   obrad  Sejmu   Czteroletniego), [w] 200 lat Konstytucji   3  maja. Materiały   z   konferencji  naukowej,  pod red. M. Pawlaka, Bydgoszcz 1992, s. 94, 101.

21  A. Grześkowiak-Krwawicz, Deklaracja Stanów Zgromadzonych z 5 czy 3 maja 1791 roku?, „Kwartalnik Historyczny”, 1992, R. XCIX, nr 1, s. 106.

22  Ibidem, s. 105-111.

23  E. Rostworowski, „Marzenie dobrego obywatela …”, s. 463, passim. Zob. też na temat ucierania owego kompromisu uwagi: Z. Szcząska, op. cit., s. 43-45.

24   E. Rostworowski, „Marzenie dobrego obywatela …”, s. 463, passim.

25 A. Lityński, Sejmiki ziemskie 1764-1793. Dzieje reformy, Katowice 1988, s. 66 i n.

26 W. Szczygielski, Sejm Wielki …, s. 130. Tu też nieco szerzej o tym problemie (s. 125 i n.).

27  Najpełniejsze omówienie problematyki: K. Zienkowska, Sławetni i urodzeni. Ruch polityczny mieszczaństwa w dobie Sejmu Czteroletniego, Warszawa 1976, passim.

28  Z. Szcząska, op. cit., s. 52, 73-74.

29 A. Lityński, Samorząd szlachecki w Polsce XVII-XVIII wieku, „Kwartalnik Historyczny” 1992, z. 4, s. 32.

30  Problem postanowień konstytucyjnych znajduje szerokie odzwierciedlenie w literaturze przedmiotu (np.: Z. Szcząska,  op. cit.,  s. 46 i n.).

31  O roli i zadaniach Komisji resortowych: W. Szczygielski, O nową formację władz wykonawczych państwa  …, s. 46-47.

32  A. Lityński, Sejmiki ziemskie …, s. 163.

33  Dzieje Wielkopolski, t. I do roku 1793  pod red. J. Topolskiego, Poznań 1969, s.

29  (tekst autorstwa  J. Topolskiego).   Zob. też J. Topolski,  Model   gospodarczy Wielkopolski   w   XVIII   wieku:  przykład   regionu   rozwijającego   się, [w:]  Gospodarka   polska a europejska w XVI-XVIII wieku, Poznań 1977, s. 281-282.

34  W. Szczygielski,  Cele   lewicy   polskiej …, s   s. 48  i   n.;   A. Stroynowski,  Reforma   królewszczyzn   na   Sejmie    Czteroletnim,   [Łódź 1979]   („Zeszyty   Naukowe   Uniwersytetu   Łódzkiego,  Nauki Humanistyczno-Społeczne.  Folia Historica”, Seria I, nr 69), s. 42, 53-54, 61 i n.

35  B. Leśnodorski,  op. cit., s. 348 i  n.; J. Sobczak, Wielkopolskie sądy ziemiańskie, Warszawa 1977, s. 25 i n.; Z. Szcząska, op. cit., s. 79 i n.

36  W. Szczygielski, Referendum trzeciomajowe. Sejmiki lutowe 1792 roku, Łódź 1994, s. 362, 380 i n, 397, passim.

37  B. Leśnodorski, op. cit., s. 466.

38  W. Szczygielski,  Wokół  ustawy  o  Sejmie  z  12  maja  1791 r.,  [w:] Władza i polityka  w czasach nowożytnych, pod red. Z. Anusika, Łódź 2011, s. 131 i n., 141. Problematyka pokonstytucyjnych tendencji republikanizacyjnych podejmowanych przez Sejm znajduje szerokie odzwierciedlenie w literaturze przedmiotu (np.:  W. Smoleński, Ostatni rok Sejmu Wielkiego, Kraków 1897, s. 418 i n.; B. Leśnodorski, op. cit., s. 164; Z. Szcząska, op. cit., s. 58-59, 67; H. Izdebski, Konstytucja Trzeciego Maja …, s. 24).

39  B. Leśnodorski, op. cit., s. 164-165 (por. też: s. 123-124).

40  Idem, Parlamentaryzm w Polsce, Kraków 1947, s. 68.

41   Idem, Dzieło Sejmu Czteroletniego …, s. 466.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *