Konstytucja 3 maja jako kompromis szlachecko-królewski (synteza)

Spoglądając na szlachecko-królewski kompromis konstytucyjny przez pryzmat obrad Sejmu Wielkiego, jako łagodnej rewolucji,1 można powiedzieć, że łączył on szlacheckie wyobrażenia o rzeczywistej demokracji szlacheckiej, wspartej na założeniach antymagnackich2 i pogłębionej suwerenności Sejmu z królewskim programem monarchii konstytucyjnej.3 Kompromis zapoczątkowany został przełomem politycznym w obradach sejmowych, w połowie 1790 r., po przystąpieniu Stanisława Augusta do sojuszu polsko-pruskiego (marzec 1790 r.). Puławianie coraz częściej pomawiani byli o tendencje oligarchiczne. Szlachta dojrzała w królu bardziej wiarygodnego od Potockich, rzecznika rzeczywistej demokracji szlacheckiej.4 Przełom, o którym mowa,  wykształcony został w ciągu września tegoż roku, a  rezygnacja Ignacego Potockiego z inicjatywy konstytucyjnej na rzecz Stanisława Augusta, w początkach grudnia 1790 r., zadecydowała o jego ostatecznym. zwieńczeniu.5 Rosnąca orientacja szlachty na króla sprzyjała ostrożnej jej otwartości na program monarchy.6 Natomiast inicjatywy elity szlacheckiej na rzecz upodobnienia ustrojowego Rzeczpospolitej do czołowych państw wolnych ówczesnego świata,7 powodowały, iż odnawiana demokracja szlachecka podlegała unowocześnieniu. Przemiany inicjowane przez Sejm utrzymane były, jak się przyjmuje, w nurcie racjonalizacji tradycji narodowej, ale i otwartości parlamentarnej na przyjęcie: „standardów międzynarodowych.”8  W zaistniałej sytuacji   obradujący Sejm wykazywał szereg zbieżności z królewskim projektem konstytucyjnym. Powstawały sprzyjające warunki dla polityczno-reformatorskiego zbliżenia  między obu podmiotami politycznymi.

O uformowaniu ostatecznej wersji kompromisu zadecydował ciąg wydarzeń politycznych z przełomu 1790 i 1791 r. Przedłużenie konfederacji sejmowej w końcu 1790 r. połączone z nowymi wyborami podwoiło skład poselski. Wybory zakończyły się wspaniałym zwycięstwem obozu dworskiego, który uzyskał, jak się przyjmuje, 2/3 ogółu mandatów poselskich.9  Odnowiona konfederacja sejmowa, zorientowana na króla, ale wzmocniona liczebnie, mogła  w sposób bardziej skuteczny niż dotychczas zabiegać o własne interesy grupowe. Dążąc do uformowania nowego porządku obrad, który prowadzić miał do przeprowadzenia reformy sejmikowej oraz przerwania dyskusji nad prawami kardynalnymi, lansowanymi przez Puławian,  odwołała się 4 stycznia 1791 r. do potężnych zaburzeń parlamentarnych. Niemal natychmiast przybrały one postać swoiście pojmowanej demonstracji siły i mocy podwojonej liczebnie konfederacji sejmowej na rzecz wykształcenia optymalnych  dla szlachty rozwiązań konstytucyjnych. Demonstrujący parlamentarzyści pod przewodem Stanisława Sołtyka, posła krakowskiego, odwołując się do realnie zarysowanej możliwości separatystycznych obrad Izby Poselskiej, przymusiły liderów politycznych Rzeczypospolitej z królem na czele  do rozwiązań kompromisowych, które mając na uwadze konieczność utrzymania jedności obrad sejmowych, satysfakcjonowały by oba podmioty polityczne.  Dotyczyły one, zarówno trybu przyjęcia konstytucji jak i przezwyciężenia podstawowych  kontrowersji merytorycznych.

O ile chodzi o tę ostatnią kwestię, to w największym skrócie można powiedzieć, że przyzwolenie króla na zwichnięcie monteskiuszowskiej zasady równoważenia się władz i zaakcentowanie suwerenności Sejmu, zaowocowało zgodą szlachty na wzmocnienie władzy wykonawczej i przyznanie Straży Praw kompetencji decyzyjnych i zwierzchnich wobec całej administracji, a nie tylko dozorczych, jak wyobrażał to sobie dotychczas Ignacy Potocki. Ziemiańska szlachta, zadawalając się przejęciem kontroli nad centralną administracją państwa, w postaci, wykształconych już,  Komisji resortowych, wyrażała zgodę na ulokowanie w gestii króla władzy „rządowej” w ściślejszym tego słowa znaczeniu. Generalnie rzecz biorąc, można powiedzieć, że  obradujący Sejm zmierzał do wpisania rzeczywistej demokracji szlacheckiej w ramy królewskiego projektu konstytucyjnego. Stanisław August, wykazując zrozumienie dla szlacheckich racji republikańskich,  chcąc uniknąć na przyszłość takiej sytuacji jak ta z początków stycznia 1791 r., skłonny był osadzić wypracowany przez się projekt konstytucyjny w realiach unowocześnionej demokracji szlacheckiej.

Co się natomiast tyczy trybu przyjęcia Ustawy Rządowej,  to istotę kompromisu sprowadzono do konieczności uchwalenia królewskiego projektu konstytucyjnego w tej postaci w jakiej będzie wnoszony pod obrady sejmowe z możliwością wszakże wprowadzenia do uchwalonej już ustawy zasadniczej pewnych uzupełnień pozostających w zgodzie  z intencjami obradujących parlamentarzystów w okresie pokonstytucyjnym. Przewidziano, jak się przyjmuje w literaturze przedmiotu: „włączenie do konstytucji uzupełniających ją praw szczegółowych, które sejm ustanowi później.”10  Wypracowany tryb przyjęcia Konstytucji wykluczał, ciążącą nad obradami parlamentarnymi, od ich zarania,  groźbę separatyzmu sejmowego. Droga do przyjęcia konstytucji została otwarta.

Jej przeprowadzenie poprzedzone zostało dwoma rozwiązaniami reformatorskimi o znaczeniu fundamentalnym, tj. reformą sejmikową i miejską, z marca i kwietnia 1791 r., włączonymi następnie do Konstytucji 3 maja.

Uchwalenie Konstytucji 3 maja to suwerenna decyzja obradującego Sejmu. W ocenie jednego z najwybitniejszych znawców Sejmu Wielkiego, Bogusława Leśnodorskiego, istotę osiągnięć trzeciomajowych, należałoby upatrywać w tym„ iż: „Wprowadzało zaporę dla rządów magnaterii. Obalało jej oligarchię. Budowało nowy, sprawniejszy od poprzedniego, aparat rządowo-admnistracyjny”.11  Uwolniona od dominacji magnatów rzeczywista demokracja szlachecka z zaakcentowaną suwerennością sejmową skojarzona z królewskim projektem konstytucyjnym, umożliwiła wykształcenie nowego,  unowocześnionego, oblicza ustrojowego Rzeczypospolitej. Konstytucja 3 maja zaakceptowana została przez prowincję szlachecką w trakcie sejmików lutowych 1792 r.12

Okres prokonstytucyjny charakteryzował się, pozostającymi w zgodzie z zawartym wcześniej kompromisem,  inicjatywami szlacheckimi na rzecz silniejszego, niż uczynił to król, wzmocnienia suwerenności Sejmu i ogólnie pojmowanej republikanizacji ustrojowej państwa. Zdawać należy sobie sprawę z faktu, że zarysowany tu kompromis szlachecko-królewski, stanowił, w gruncie rzeczy, jak się przyjmuje, przejaw: „wypadkowej sił,”13 istniejących pomiędzy obu podmiotami politycznymi, tj. szlachtą i królem.  W zaistniałej sytuacji wykształcony w trakcie sesji trzeciomajowej model ustrojowy monarchii konstytucyjnej, zgodny z projektem królewskim, nabierał cech monarchii konstytucyjno-parlamentarnej.14


Przypisy:

Spojrzenie takie zaprezentowałem w pracy: Sejm Wielki (1788-1792). Studium z dziejów łagodnej rewolucji, Łódzkie Towarzystwo Naukowe, [Łódź] 2015. Tu też szerzej na temat kompromisu szlachecko-królewskiego.

2 Zob. o obradującym Sejmie zmierzającym ku rzeczywistej demokracji szlacheckiej: B. Leśnodorski,  Dzieło Sejmu Czteroletniego (1788-1792). Studium historyczno- prawne,   Wrocław   1951,  s. 298, 444, 466  (por. też: s. 294, 307).

O królewskim projekcie odpowiadającym założeniom monarchii konstytucyjnej:  J. Michalski, Stanisław August Poniatowski, Warszawa 2009, s. 58 (por też: Z. Szcząska, Ustawa Rządowa z 1791 r., [w:] Konstytucje Polski. Studia monograficzne z dziejów polskiego konstytucjonalizmu, [t.] 1, pod red. M. Kallasa, Warszawa 1990, s 25).

W. Szczygielski, U progu przełomu politycznego w obradach Sejmu Wielkiego w początkach drugiej połowy roku 1790, „Przegląd Nauk Historycznych” 2014, R. XIII, nr 1, s. 63 i n.

5 E. Rostworowski, „Marzenie dobrego obywatela” czyli królewski  projekt konstytucji, [w:] idem, Legendy i fakty XVIII w., Warszawa 1963, s. 338, 346, 354 i n, 359.

O królewskim autorstwie Konstytucji 3 maja i współautorstwie: Ignacego Potockiego, Hugona Kołłątaja oraz Scypiona Piattolego – E. Rostworowski, op. cit., s. 463-464, passim.

W. Szczygielski, U progu przełomu politycznego …, s. 74 i n.

H. Izdebski, Konstytucja Trzeciego Maja wśród konstytucji wieku Oświecenia, [w:] Konstytucja 3  Maja. Prawo – polityka – symbol. Materiały z sesji Polskiego Towarzystwa Historycznego na Zamku Królewskim w Warszawie 6 – 7 maja 1991, pod red. A. Grześkowiak- Krwawicz, Warszawa 1992,  s. 22.

W. Kalinka, Sejm Czteroletni, t. 2, Warszawa 1991, s. 427; E. Rostworowski, op. cit., s. 344-345.  

10  A. Grześkowiak-Krwawicz, Deklaracja Stanów Zgromadzonych z 5 czy 3 maja 1791 roku?, „Kwartalnik Historyczny”, 1992, R. XCIX, nr 1, s. 106.

11  B. Leśnodorski, op. cit., s. 466.

12  W. Szczygielski, Referendum trzeciomajowe. Sejmiki lutowe 1792 roku, Łódź

1994, s. 362, 380 i n, 397, passim.

13  B. Leśnodorski, op. cit., s. 466.

14  W. Szczygielski, Sejm Wielki …, s. 176-177.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *